Marek Wasiluk
 

Skuteczna terapia blizn na nosie

Pani Monika jest moją stałą pacjentką. W pewnym momencie jednak musieliśmy odejść od ustalonego wcześniej planu urodowego i zająć się nagłym problemem – blizną na nosie, która powstała w wyniku urazu komunikacyjnego.

Pacjentka zgłosiła się do mnie, gdy blizny były jeszcze świeże, co bardzo ułatwiło proces leczenia. Zastosowałem przede wszystkim laser frakcyjny CO2 z precyzyjnie dobranymi parametrami i odpowiednią liczbą sesji. Na obecnym etapie blizna jest jeszcze delikatnie widoczna, ale przestała być problematyczna dla pacjentki. Wystarczy porównać zdjęcia, aby zobaczyć, jak spektakularny efekt przyniosły te zabiegi (na końcu artykułu).

 

Specyfika blizn na nosie

Przypadek pani Moniki to dobra okazja, by przybliżyć temat blizn zlokalizowanych na nosie:

1. Wysoka widoczność

Nos to centralna i najbardziej wystająca część twarzy. Wszelkie defekty w tym miejscu od razu rzucają się w oczy, dlatego dla pacjentów ich korekta ma kluczowe znaczenie estetyczne – nie tylko blizny, ale i kształt.

2. Trudna anatomia

Blizny na nosie są wyjątkowo niewdzięczne w korygowaniu. Wynika to ze specyficznej budowy anatomicznej tego obszaru i sposobu, w jaki zachowuje się tamtejsza tkanka. Praca z nimi jest znacznie trudniejsza niż np. na policzkach.

3. Tendencja do przerostów

Blizny w tej okolicy mają skłonność do stawania się wypukłymi. Taką tendencję zauważyłem również u mojej pacjentki. W terapii ma blizny musimy poprawić strukturę, konsystencję oraz kolor skóry, a wypukłość blizn lub skłonność do tego, bardzo utrudnia ten proces.

 

Zobacz też:
Jak usunąć bliznę ciętą na twarzy – efekt zabiegów

 

Strategia postępowania

Choć blizna u Pani Moniki nie była rozległa, to jak na standardy nosa okazała się długa, cięta i bardzo wyraźna. Wyglądała nieestetycznie. To, co udało nam się osiągnąć, jest rezultatem zaplanowanego, systemowego działania.

Najważniejsza była świadomość pacjentki – pani Monika wiedziała, że terapię należy zacząć jak najszybciej. Zgłosiła się do gabinetu tuż po wygojeniu się strupów. Leczenie wdrożyliśmy w fazie, gdy blizna była jeszcze świeża i czerwona.

Wciąż niestety pokutuje szkodliwy mit, że blizn nie należy ruszać przez kilka miesięcy od urazu czy operacji. Tymczasem blizna przechodzi przez różne fazy (w uproszczeniu mamy świeżą i starą bliznę) i znacznie łatwiej koryguje się tę „świeżą”. Gdy proces tworzenia tkanki jeszcze trwa, organizm jest bardziej podatny na działanie lasera. Odpowiednio sterując gojeniem i przebudową, jesteśmy w stanie pokierować tym procesem tak, aby skóra wygoiła się estetycznie.

 

Przeczytaj koniecznie:
Blizny – rodzaje i zasady postępowania ze świeżą blizną

 

Laser na blizny: świeże vs stare

W walce z bliznami narzędziem numer jeden pozostaje laser CO2, niezależnie od tego, czy pracujemy na zmianach świeżych, czy starych. Różnica tkwi jedynie w doborze parametrów. Z reguły przy starych bliznach potrzeba dwa razy więcej zabiegów, by uzyskać satysfakcjonujący efekt.

U Pani Moniki wystarczyło 5 zabiegów. Ponieważ zmiana była w fazie tworzenia, doszło do synergii naturalnych mechanizmów obronnych organizmu i działania lasera. W przypadku blizn starych (stabilnych) musimy najpierw celowo uszkodzić tkankę, by zmusić ją do ponownej przebudowy.

Można to ująć obrazowo: w świeżej bliźnie komórki wciąż „walczą”, a my im w tym pomagamy. W starej – komórki już się poddały i zaakceptowały obecny stan tkanki, więc musimy je do aktywności przymusić. Pracę ze świeżą blizną porównuję do jazdy rowerem z górki – sprzyja nam grawitacja, a my tylko dokręcamy pedały, by jechać szybciej. Praca ze starą blizną to jazda po płaskim terenie.

 

Polecamy:
Aleksandra Prykowska, historia z blizną po pogryzieniu przez psa

 

Ryzyko i doświadczenie

Postępowanie ze świeżą blizną niesie jednak pewne ryzyko, gdyż zachowuje się ona nieprzewidywalnie. Wracając do porównania rowerowego: jeśli na płaskim terenie chcemy osiągnąć prędkość 30 km/h, musimy się mocno wysilić i ryzykujemy głównie to, że celu nie osiągniemy (czyli zabieg nie przyniesie efektu).

Jednak jadąc z górki i pedałując zbyt mocno, możemy rozpędzić się za bardzo i stracić panowanie nad rowerem.

W przypadku blizn oznacza to ryzyko przestymulowania tkanki, co może doprowadzić do powstania twardych zgrubień.

Dlatego kluczowa jest wiedza i doświadczenie lekarza. Przy świeżych zmianach trzeba nieustannie obserwować bliznę, modyfikować parametry lasera i zachować ogromną czujność, aby nie przesadzić. Doświadczony specjalista potrafi jednak nad tym procesem w pełni zapanować.

blizna na nosie – przed i po zabiegu

Blizna na nosie (fot. u góry) i efekt po 5 zabiegach (fot. na dole). Fot. arch. L’experta

FAQ – najczęstsze pytania o usuwanie blizn

Jak usunąć bliznę na nosie

Najskuteczniejszą metodą jest użycie lasera frakcyjnego CO2, który stymuluje procesy regeneracyjne i przebudowę tkanki.

Czy to prawda, że z usuwaniem blizny trzeba odczekać pół roku?

Nie, to powszechny mit. Najlepsze rezultaty osiągamy, pracując na tzw. świeżej bliźnie. Gdy tkanka jest jeszcze czerwona, organizm chętniej współpracuje z laserem, co pozwala na niemal całkowite wygładzenie defektu.

Ile zabiegów potrzeba, aby pozbyć się blizny?

Liczba sesji zależy od wieku blizny. W przypadku zmian świeżych często wystarcza około 5 zabiegów. Blizny stare i utrwalone zazwyczaj wymagają dwa razy więcej wizyt, by uzyskać podobny rezultat.

Podsumowanie – jak usuwać blizny na nosie

Kluczem do skutecznego usunięcia blizny na nosie jest czas. Najlepsze efekty uzyskuje się, wdrażając terapię laserem frakcyjnym CO2 natychmiast po wygojeniu ran (gdy blizna jest jeszcze czerwona). Dzięki wykorzystaniu naturalnych procesów przebudowy tkanki, leczenie świeżych zmian jest szybsze i bardziej skuteczne niż w przypadku blizn wieloletnich.

O ekspercie

Dr Marek Wasiluk – specjalista i ekspert medycyny estetycznej. Właściciel kliniki medycyny estetycznej L’experta w Warszawie. Prekursor wielu metod leczenia. Jako pierwszy i jedyny Polak, ukończył studia MSC in Aesthetic Medicine (studia magisterskie, Medycyna Estetyczna) w szkole Barts and The London School of Medicine and Dentistry na prestiżowym uniwersytecie Queen Mary University of London. Autor eksperckiego bloga www.marekwasiluk.pl i książek pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic” oraz „Młodziej. Anti-age. Jak wyglądać pięknie i naturalnie”.

Bez komentarza

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad