Zacznę od dwóch przykładów klinicznych, które najlepiej pokazują, jak słońce wpływa na skórę i jak bardzo przyspiesza procesy jej starzenia.
Jakiś czas temu przyszła do mnie młoda dziewczyna. Patrząc na jej twarz, czułem silny dysonans – rysy miała młode, natomiast jakość skóry odpowiadała skórze kobiety około pięćdziesięcioletniej. W trakcie rozmowy okazało się, że od kilkunastu lat, nawet pięć razy w tygodniu, regularnie korzystała z solarium.
Drugi przypadek został opisany w literaturze naukowej. Dotyczył mężczyzny, u którego jedna połowa twarzy wyglądała na około 20 lat starszą od drugiej. Był kierowcą tira i przez wiele lat codziennie wystawiał tylko jedną stronę twarzy na działanie słońca. Co istotne – promieniowanie działało przez szybę.

Twarz 69-letniego mężczyzny opisana w literaturze naukowej (New England Journal of Medicine) – widoczne asymetryczne fotostarzenie skóry wynikające z wieloletniej ekspozycji jednej strony twarzy na promieniowanie słoneczne przez szybę.
Promieniowanie UV – co faktycznie robi skórze
Przez lata byliśmy przekonywani, że głównym czynnikiem odpowiedzialnym za starzenie skóry jest promieniowanie ultrafioletowe. I rzeczywiście – odgrywa ono ogromną rolę, ale nie jest jedynym winowajcą.
Promieniowanie UV dzielimy na:
- UVA – stanowi około 90% promieniowania UV, wnika głęboko w skórę, niszczy włókna kolagenowe, przyspiesza wiotczenie skóry i powstawanie zmarszczek; przenika przez szyby i ubrania,
- UVB – odpowiada głównie za poparzenia słoneczne i bezpośrednie uszkodzenia DNA komórek,
- UVC – najbardziej niebezpieczne, ale na szczęście nie dociera do powierzchni ziemi.
Nie tylko UV – nowe spojrzenie na starzenie skóry
W ostatnich latach pojawiły się badania, które zmieniają nasze spojrzenie na wpływ słońca na skórę. Okazuje się, że za procesy starzenia odpowiada całe promieniowanie słoneczne, a nie tylko jego ultrafioletowa część.
W strukturze energii słonecznej:
- światło widzialne stanowi około 40%,
- promieniowanie podczerwone (IR) aż około 50%,
- promieniowanie UV – mniej niż 10%.
To pokazuje, że przez lata koncentrowaliśmy się na niewielkim fragmencie problemu, pomijając pozostałe czynniki.
Dlaczego filtry przeciwsłoneczne nie rozwiązują problemu
Czy to oznacza, że stosowanie kremów z filtrami było bezsensowne? Nie. Filtry skutecznie chronią przed poparzeniami słonecznymi i częściowo przed uszkodzeniami DNA.
Problem polega na tym, że żaden filtr nie chroni skóry przed promieniowaniem podczerwonym ani przed ciepłem, które odgrywają istotną rolę w przyspieszaniu starzenia skóry i nasilaniu skłonności do przebarwień.
Rola ciepła w procesach starzenia
Promieniowanie podczerwone zamieniane jest w ciepło, które:
- nasila degradację struktur skóry,
- przyspiesza procesy starzenia,
- sprzyja zaburzeniom regulacji pracy melanocytów.
To jeden z powodów, dla których nawet osoby stosujące filtry mogą obserwować fotostarzenie i nawracające przebarwienia.
Słońce – zagrożenie czy konieczność?
Sytuacja nie jest jednoznaczna. Z jednej strony promieniowanie słoneczne przyspiesza starzenie skóry, z drugiej – jest niezbędne do syntezy witaminy D, która ma działanie przeciwnowotworowe.
Dlatego kluczowe jest świadome i kontrolowane zarządzanie ekspozycją na słońce, a nie jej całkowite unikanie.
Wniosek kliniczny
Promieniowanie słoneczne oddziałuje na skórę znacznie szerzej, niż przez lata zakładaliśmy.
Filtry przeciwsłoneczne są ważnym elementem ochrony, ale nie zapewniają pełnego zabezpieczenia przed procesami starzenia i przebarwieniami.
To wiedza niewygodna, ale kluczowa dla zrozumienia mechanizmów fotostarzenia, melasmy i nawrotowych przebarwień.
Disclaimer medyczny: Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady lekarskiej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej diagnostyki i oceny lekarskiej.




Kasia | 2017/08/08
|
Mam do Pana pytanie: czyli taka maska z czerwony swiatlem niby odmladzajaca twarz tylko przyspiesza starzenie? Podaje lina orientacyjnego: https://m.aliexpress.com/s/item/32766030165.html?spm=a2g0n.search-cache.0.0.70bc08b9gpgRJZ#autostay
Kasia
Marek Wasiluk | 2017/09/07
|
Ja nie polecam.
Maciej | 2018/05/26
|
Jak w tym kontekście (szkodliwości promieniowania UV) postrzegać lampy stosowane do utwardzania lakierów do paznokci? To silne źródła UV świecące z bliskiej odległości. Kobiety wkładają tam dłonie, często nie chronią oczu. Zarówno klientki jak i kosmetyczki.
Na ile stosowanie takich lamp może być niebezpieczne? Ja akurat używam w celach modelarskich i osłaniam wszystko, ale w kosmetyce?
Co z lampami UV na dyskotekach i w klubach. Opisywane jako „nieszkodliwe”.
Marek Wasiluk | 2018/07/10
|
Każde UV jest szkodliwe dla skóry. Ale oczywiście nie należy popadać w paranoję, wiele leków jest truciznami, i wiele trucizn jest lekami. Zależy od dawki
Anna | 2023/06/03
|
czy mogłabym poprosić o linka do badan wspomnianych w artykule? jakiś odnośnik? chciałabym zagłębić się w temat.