Marek Wasiluk
 

Sztuczny wygląd po zabiegach wolumetrycznych – czy jest ratunek?

Wiele razy, pisząc o zabiegach wolumetrycznych, wspominałem o tym, że priorytetem jest uzyskanie estetycznego, młodego, ale jednocześnie naturalnego wyglądu. Co jednak, gdy zabieg się nie uda i jego efektem jest sztuczny lub w inny sposób nieestetyczny wygląd? Czy jest jakaś nadzieja na zmianę, na cofnięcie tego efektu? Sporo zależy od tego, jakim preparatem był wykonywany zabieg – kwasem hialuronowym, biostymulatorem objętościowym czy własnym tłuszczem – oraz ile czasu od niego minęło.

Nieudany zabieg wolumetryczny kwasem hialuronowym – co robić?

Z nieudanym zabiegiem wolumetrycznym wykonywanym kwasem hialuronowym sprawa jest dość oczywista. Jeśli efekt nie podoba się po dwóch tygodniach, to jak najszybciej, najlepiej od razu, należy go skorygować.

To podstawowa zasada, ponieważ na tym etapie korekta jest jeszcze stosunkowo prosta. Nie warto czekać i słuchać, że kwas jeszcze się ułoży, wygląd się poprawi, preparat się wchłonie albo że to, co się nie podoba, jest tylko obrzękiem.

W takiej sytuacji najlepiej od razu udać się do specjalisty, który oceni problem i – jeśli będzie taka potrzeba – rozpuści kwas hialuronowy.

Czym rozpuścić kwas hialuronowy?

Kiedy zabieg kwasem hialuronowym jest nieudany, skuteczną metodą rozpuszczania preparatu jest hialuronidaza. To oznacza, że zabieg powinien być wykonany przez lekarza, ponieważ hialuronidaza może wywołać silną reakcję alergiczną, a nawet wstrząs anafilaktyczny.

Zabieg musi więc odbywać się w medycznej osłonie i w odpowiednich warunkach. Lekarz powinien umieć natychmiast zareagować na potencjalny wstrząs, wdrożyć odpowiednie procedury medyczne, a gabinet musi mieć właściwe leki i sprzęt.

Z tego powodu etycznie niedopuszczalne jest stosowanie hialuronidazy przez osoby, które nie są lekarzami, ratownikami lub pielęgniarkami. Równie ważne jest upewnienie się, że gabinet jest odpowiednio wyposażony.

Rozpuszczanie hialuronidazą najlepiej wykonywać etapowo, czyli nie wszystko naraz podczas jednego zabiegu – zarówno ze względów bezpieczeństwa, jak i estetyki.

Zobacz też:
Jak rozpuścić kwas hialuronowy

Radiofrekwencja i HIFU do rozpuszczania kwasu hialuronowego

W związku z tym, że hialuronidaza wymaga ostrożności, nawet lekarze czasem boją się jej używać. Próbuje się więc stosować metody zastępcze, takie jak fale radiowe RF lub HIFU, ale to nie jest dobry pomysł.

RF i HIFU nie rozpuszczają kwasu hialuronowego. Proponuje się je w celu rozgrzania tkanek, zwiększenia metabolizmu i przyspieszenia wchłaniania kwasu hialuronowego. Nie dzieje się to jednak na tyle szybko, aby traktować te metody jako alternatywę dla hialuronidazy.

Zniwelowanie nieudanych efektów wypełniania kwasem hialuronowym za pomocą HIFU może trwać 15 zabiegów, czyli nawet kilka miesięcy, bo zabiegi wykonywane są raz na tydzień lub rzadziej. Jest to duży koszt i strata czasu.

Miałem pacjentkę, u której robiłem takie właśnie zabiegi, bo panicznie bała się hialuronidazy i się uparła. Ze swojej strony zdecydowanie polecam jednak rozpuszczanie hialuronidazą wykonane u doświadczonego lekarza.

Efekt rozpuszczenia jest najlepszy i najszybszy. Umiejętnie stosując hialuronidazę, można nie tylko rozpuszczać kwas hialuronowy, ale jednocześnie modelować twarz tak, aby osiągnąć efekt, o który pacjentowi pierwotnie chodziło.

Taki przykład wymodelowania ust poprzez rozpuszczenie hialuronidazą źle podanego kwasu hialuronowego opisałem w artykule: „Usta na płasko – jak wymodelowałem źle zrobione usta… hialuronidazą”.

RF nie polecam w ogóle, nawet gdy pacjent ma pieniądze na zabiegi i czas, bo można takim zabiegiem pogorszyć stan twarzy – doprowadzić do zwiotczenia skóry, rozpuszczenia własnej tkanki tłuszczowej albo utrwalić negatywny efekt.

Hialuronidaza w kremie

A raczej tzw. hialuronidaza w kremie, bo w rzeczywistości jest to mieszanina kilku związków chemicznych, więc nazwa jest umowna. Jest to krem sprzedawany do stosowania zewnętrznego jako alternatywa dla hialuronidazy, ale o skuteczności nieporównywalnie niższej.

Po pierwsze, preparat stosuje się zewnętrznie, a wszystko, co nakładamy na skórę, ma problem z przeniknięciem przez barierę skórną.

Po drugie, po nieudanych zabiegach najczęściej rozpuszczamy kwas hialuronowy punktowo. Nawet jeśli jakaś część preparatu przeniknie przez skórę, trudno ukierunkować go dokładnie tam, gdzie powinien zadziałać, omijając miejsca, których nie chcemy korygować.

Po trzecie, w zabiegach wolumetrycznych kwas hialuronowy podaje się głęboko – pod skórę, a czasem nawet pod mięśnie. Preparat z kremu nie ma jak tam dotrzeć.

Po czwarte, zanim taki preparat trafi na sztuczny kwas hialuronowy, po drodze ma dużo własnego, naturalnego kwasu hialuronowego w skórze. A nie o to chodzi, aby rozpuszczać własny kwas hialuronowy.

Swoją drogą bardzo mnie zastanawia, dlaczego prawie wszyscy i wszędzie straszą przed używaniem hialuronidazy, że rozpuści własny kwas hialuronowy, a nie straszą przed hialuronidazą w kremie. To jest zupełnie nielogiczne.

Zobacz koniecznie:
Dwoista natura kwasu hialuronowego

Sztuczny wygląd po kwasie hialuronowym – co się dzieje, jeśli czeka się zbyt długo?

W przypadku korygowania sztucznego wyglądu po kwasie hialuronowym czas ma kluczowe znaczenie. Jeśli po dwóch tygodniach od zabiegu efekt się nie podoba, warto udać się do lekarza i rozważyć rozpuszczenie preparatu.

Każdy tydzień zwłoki działa na niekorzyść. Z upływem czasu coraz trudniej będzie skorygować efekt i wrócić do stanu wyjściowego, ponieważ skutkiem ubocznym podawania kwasu hialuronowego jest rozciągnięcie skóry oraz powstawanie zwłóknień.

Im więcej preparatu zostało podane, tym trudniej później osiągnąć stan sprzed zabiegu. To podobne do przybrania na wadze w ciąży – jest różnica w naciągnięciu skóry między 15 a 30 kilogramami. W przypadku kwasu hialuronowego podanego w twarz także istnieje znacząca różnica między 3 ml a 10 ml preparatu.

Zobacz też:
Plaga powikłań po kwasie hialuronowym – jak reagować

Własna tkanka tłuszczowa oraz biostymulatory objętościowe – jak je usunąć?

W przypadku nieestetycznego rezultatu po podaniu kwasu hialuronowego sprawa jest stosunkowo prosta: trzeba poczekać dwa tygodnie od zabiegu i jeśli efekt się nie podoba, rozpuścić preparat.

Niestety w przypadku zabiegów wolumetrycznych własną tkanką tłuszczową oraz biostymulatorami objętościowymi – takimi jak kwas L-polimlekowy, polikaprolakton czy hydroksyapatyt wapnia – sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana.

Często piszę o tym, że stymulatory objętościowe nie wybaczają pomyłek. Być może jest to jedna z przyczyn, dla której nie zdobyły takiej popularności jak kwas hialuronowy.

Mimo trwałości i naturalności efektów po ich poprawnym zastosowaniu, używanie biostymulatorów objętościowych wymaga o wiele większej wiedzy i doświadczenia lekarza niż kwas hialuronowy, który ostatecznie można zawsze rozpuścić. Przeszczepionego własnego tłuszczu i biostymulatorów nie da się w ten sposób rozpuścić.

Wykonałem biostymulatorami objętościowymi kilka tysięcy zabiegów, więc mam wprawę, lubię te preparaty i nie martwię się o efekt, bo wiem, że będzie dobry. Szkoląc lekarzy z zakresu stosowania kwasu L-polimlekowego, widzę jednak, że często nie mają dużego doświadczenia w pracy z biostymulatorami, dlatego zalecam ostrożność.

Jeśli ktoś nie ma wprawy, lepiej aby zaczynał od małych ilości preparatu i stopniowo zdobywał doświadczenie.

Czy biostymulator objętościowy lub własny tłuszcz da się rozpuścić?

Biostymulatory objętościowe działają w ten sposób, że preparat przez pewien czas utrzymuje się w tkance i podrażniając ją, stymuluje produkcję własnego kolagenu. Następnie sam po kilku miesiącach lub latach jest wchłaniany przez organizm, ale własny kolagen pozostaje.

Jeśli biostymulator zostanie zastosowany niewłaściwie, przyrost własnej tkanki nastąpi nie tam, gdzie trzeba, wywołując sztuczność wyglądu lub inny nieestetyczny efekt. Do tych zabiegów trzeba mieć dużo wyobraźni, ponieważ efekt nie jest widoczny od razu tak jak przy kwasie hialuronowym.

Biostymulatora nie da się rozpuścić. Nie istnieje żadna biostymulatorowa „hialuronidaza”, która rozpuściłaby preparat, a to, co powstało w jego efekcie, jest własną tkanką.

Korygowanie jest trudne, ale nie znaczy, że niemożliwe. Jest to proces wielomiesięczny, wymagający indywidualnego podejścia i sensownego planowania.

Na ogół wymaga różnego rodzaju zabiegów korygujących i modelujących wykonywanych co kilka tygodni. Czasem coś trzeba w tkankach rozpuścić, zmiękczyć albo dopełnić. Jest to wiele różnych zabiegów rozłożonych na pół roku, gdy problem nie jest duży, albo nawet na rok, gdy wymagane są większe poprawki.

Dobra wiadomość jest taka, że nawet po nieudanym zabiegu biostymulatorami objętościowymi lub własnym tłuszczem jest nadzieja na korektę. Przynajmniej w mojej klinice, bo dysponuję szerokim wachlarzem możliwości, jeśli chodzi o urządzenia i preparaty, ale przede wszystkim doświadczeniem, wiedzą, wyobraźnią i wyczuciem, jak wymodelować twarz, żeby wyglądała naturalnie i pięknie.

W przypadku wolumetrii własnym tłuszczem teoretycznie powinno być łatwiej, bo istnieje lipoliza iniekcyjna. W praktyce nie jest jednak prosto uzyskać dobry efekt estetyczny, głównie z powodu mocnego rozciągnięcia skóry oraz zwłóknień.

Wolumetria – perfekcyjny efekt

Podsumowując temat wolumetrii, mimo że w tym artykule skupiam się na korygowaniu nieudanych efektów zabiegów, ideą ostatnich tekstów na temat wolumetrii było odmitowienie tematu.

Chciałem pokazać, że wolumetria to nie tylko kwas hialuronowy i że można nią, zwłaszcza stosując biostymulatory objętościowe, osiągnąć perfekcyjne rezultaty młodej, naturalnej twarzy.

Zobacz też: „Wolumetria twarzy – co to jest, metody i efekty zabiegów wolumetrycznych” oraz „Wolumetria – co robić, by uniknąć sztucznego efektu”.

Ponieważ stosuję takie zabiegi od lat, mam możliwość obserwowania ich efektów u moich pacjentek. Widzę, jak się zmieniają oraz jak rezultaty prezentują się po latach.

Ta obserwacja uczy mnie i pomaga cały czas doskonalić moje podejście. Przede wszystkim jednak widzę, że kierunek, który obrałem – wolumetria poprzez biostymulatory objętościowe i produkcję własnej tkanki, a nie znikające po czasie „implanty” kwasu hialuronowego ani nawet tkanka tłuszczowa – jest właściwy, jeśli myśli się o odmładzaniu kompleksowo, długoterminowo i w kategoriach naturalności wyglądu.

Disclaimer: Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.

Ostatni komentarz
  • Witam,miałam zabieg przeszczepu tkanki tłuszczowej pod oczy ,czy rf pod oczy może zniszczyć Efekt wyoełnienia?porobiły mi się też zgrubienia,tak jakby wałeczki,po przeszczepie ,czy rf pomoże na to?

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad