„Ciekawym” powikłaniem, z jakim ostatnio się spotkałem, były grudki na szyi i dekolcie po podaniu hydroksyapatytu wapnia. Zanim jednak przyjrzę się dokładniej temu przypadkowi, najpierw dla zarysowania szerszego kontekstu kilka słów o powikłaniach i stymulatorach w ogóle, głównie w kontekście stymulatorów objętościowych.
Kwas polimlekowy – dobry czy zły?
Być może czytelnicy mojego bloga odnoszą wrażenie, że bardzo dużo piszę o powikłaniach, a w ostatnim czasie szczególnie tych związanych ze stosowaniem kwasu polimlekowego. Jednocześnie prowadzę akcję L’exLUMA, gdzie wygraną są zabiegi z wykorzystaniem tego akurat preparatu Castingi na zabiegi. Więc ktoś może mieć niejasność – to jaki w końcu jest ten preparat?
W sposób jednoznaczny napiszę coś, co wydaje mi się jasno powtarzam w moich tekstach – to jest bardzo dobry preparat, który źle wykorzystany daje powikłania.
A piszę o tych powikłaniach, bo niestety wskutek mody na kwas polimlekowych jest ich teraz dużo. A celem tego bloga zawsze było i jest patrzenie z perspektywy pacjenta, który nie jest profesjonalistą i musi się odnajdować w świecie medycyny estetycznej, który jest zawiły, skomplikowany, czasami brutalny.
Dynamika rynku powikłań
Jeśli chodzi o sam temat powikłań, już w oderwaniu od kwasu polimlekowego, to można powiedzieć, że mamy powtórkę z rozrywki – ja zauważam wręcz pewną cykliczność.
Wcześniej, dawno temu, pisałem dużo o powikłaniach związanych z kwasem hialuronowym. Wtedy dużo powikłań wynikało ze złej techniki podawania preparatu. Potem to się poprawiło, ale z kolei nastąpił znaczący wzrost powikłań wynikających ze stosowania produktów słabej jakości.
Moim zdaniem taką cykliczność można tłumaczyć modami w medycynie estetycznej: gdy robi się coś masowo, rośnie liczba zabiegów i liczba błędów, a rynek zaczyna „produkować” konsekwencje tej mody.
W efekcie – obok problemów technicznych – pojawia się problem jakości preparatów i decyzji zakupowych gabinetów, które biorą „co się da”, bo produkt jest tańszy, a nie zawsze wiedzą, jak odróżnić produkt dobry od słabego.
Kiedy zaczynałem studia medyczne na Polskim rynku było może 30 rodzajów preparatu kwasu hialuronowego, gdy je kończyłem było już 80, a teraz jest około 180.
Na pewno Cię zainteresuje:
Powikłanie – grudki na dekolcie po stymulatorze tkankowym
Stymulatory – wszystko do jednego wora
Kwas hialuronowy ma swoje miejsce w medycynie estetycznej, ale przestał być już tak modny jak kiedyś. Teraz zrobiła się moda na stymulatory. To jest ciekawe, że stymulatory tkankowe weszły na rynek jako nowinka i bardzo szybko wrzucono do jednego worka o tej nazwie bardzo różne preparaty.
Dlatego – gdy tylko pojawiła się ta moda – zacząłem wyraźnie odróżniać stymulatory tkankowe od istniejących już stymulatorów objętościowych (kwas polimlekowy, hydroksyapatyt wapnia, polikaprolakton). To preparaty mocniejsze i o odmiennym działaniu, a mieszanie ich nie tylko prowadzi do nieporozumień, ale i do komplikacji (w tym – powikłań).
Dlaczego to rozróżnienie jest ważne? Choćby dlatego, że jeśli ktoś nauczy się technik ze stymulatorów tkankowych i zacznie je stosować na stymulatorach objętościowych, to będzie katastrofa. I to zaczyna się dziać – wiem to z relacji pacjentów przychodzących z powikłaniami.
Hydroksyapatyt wapnia – powikłanie
O tym, że ta katastrofa się dzieje, świadczy też to, że mam średnio 1 osobę na tydzień z powikłaniami po stymulatorach objętościowych wykonanych „gdzieś” i „jakoś”. Półtora roku temu takich osób było kilka w roku.
Do tej pory pisałem o powikłaniach po stymulatorach objętościowych w kontekście kwasu polimlekowego. Dzisiaj – dla odmiany – powikłanie po podaniu hydroksyapatytu wapnia.
Opis przypadku w skrócie
- Pacjentka miała podany hydroksyapatyt wapnia rok temu – w dekolt i szyję.
- Przez kilka tygodni wszystko było w porządku.
- Później pojawiły się na skórze grudki.
- Usłyszała, że ma czekać, że „to się rozejdzie” – ale się nie rozeszło.
Gdy zobaczyłem pacjentkę, było dla mnie oczywiste, że problem z grudkami jest efektem złej techniki podania preparatu. Został on podany za płytko, w taki sposób, jak podaje się stymulatory tkankowe (i to też nie wszystkie). A hydroksyapatyt wapnia jest stymulatorem objętościowym o mocnym działaniu wypełniającym i w ten sposób się go nie podaje.

Grudki na dekolcie, powikłanie po hydroksyapatycie wapnia / fot. arch. własne

Grudki na szyi, powikłanie po hydroksyapatycie wapnia / fot. arch. własne
Zła technika i złe wskazanie
Co tak naprawdę wydarzyło się u tej pacjentki? Moim zdaniem jest to przykład na elementarny brak wiedzy. W tle jest moda na stymulatory: jeśli wrzuci się hydroksyapatyt wapnia do jednego worka i zacznie wykonywać zabiegi bez większego przygotowania, myśląc, że „to przecież zwykły stymulator”, to taki może być skutek.
W przypadku tej konkretnej pacjentki dziwi mnie ta nieprawidłowa technika podania, bo kobieta miała wykonany zabieg w ramach szkolenia z tego preparatu. To jest dodatkowo alarmujące, bo oznacza, że osoby wykonujące zabieg są źle uczone.
Oprócz złej techniki podania jest jeszcze jeden aspekt – szyja i dekolt nie są dobrymi wskazaniami do podawania hydroksyapatytu wapnia.
Piszę to z zastrzeżeniem, że nie aktualizowałem ostatnio wiedzy na temat tego preparatu i być może pojawiły się jakieś nowsze badania, które mówią coś innego. Aczkolwiek nie sądzę, bo nawet gdyby producenci czy dystrybutorzy włączyli te obszary ciała do zabiegów, to nadal nie jest to dobry pomysł. Szyja i dekolt mają specyficzną anatomię. Dodatkowo w obszarze dekoltu trudno jest uzyskać dobry efekt, bo zabieg wymagałby bardzo dużej objętości preparatu, więc byłby kosztowny, a jednocześnie niebezpieczny.
Grudki po zabiegu – dobra i zła wiadomość
Skąd te grudki po zabiegu, w dodatku utrzymujące się po tak długim czasie? Hydroksyapatyt wapnia jest stymulatorem objętościowym, którego działanie polega na tym, że wskutek podrażnienia fibroblastów produkują one kolagen. U pacjentki wskutek zabiegu wytworzył się własny kolagen, a ponieważ preparat został podany zbyt płytko, ten kolagen wytworzył się w postaci widocznych grudek.
Ten przypadek pokazuje dwie rzeczy:
- Pozytywną – hydroksyapatyt wapnia jest skutecznym stymulatorem objętościowym: kolagen się wytworzył i efekt się utrzymuje (rok po zabiegu).
- Negatywną – nie o taki efekt chodziło. Grudki są powikłaniem i trzeba coś z nimi zrobić.
Co dalej? Poradzę sobie z tym powikłaniem u pacjentki. Hydroksyapatytu wapnia – w sensie preparatu – już nie ma, wchłonął się. Nie ma więc problemu z tym, że cały czas stymuluje komórki do tworzenia nowego kolagenu, jak w przypadkach opisywanych w tekstach:
Powikłanie w postaci obrzęków pod oczami
oraz: Plastikowe policzki i grudy pod oczami
W przypadku tej pacjentki musimy zająć się głównie nadmiarowym kolagenem, bez obawy, że jak go zlikwidujemy to i tak kolejny narośnie.
Kontekst i wnioski
Chcę pokazać tym tekstem, że gdy mowa o wysypie najnowszych powikłań, problemem nie jest tylko kwas polimlekowy. I nawet nie tylko hydroksyapatyt wapnia. Problem jest szerszy i wynika z mody na stymulatory.
Moje wnioski z tego przypadku są takie:
1/ Moda na kwas polimlekowy (bardzo dobry preparat) przyszła razem z pojawieniem się kilku nowych firm. W związku z tym preparat trafia często do ludzi, którzy się na nim nie znają lub go nadużywają dla zysku. Stąd wysyp powikłań po kwasie polimlekowym.
2/ Wskutek mody na kwas polimlekowy firmy sprzedające hydroksyapatyt zaczęły się pod tę modę podpinać i rozszerzać wskazania. I byłoby to śmieszne, gdyby nie było tragiczne.
Mam dużą swobodę stosowania różnych preparatów, ale hydroksyapatytu nie stosuję za bardzo, bo z trzech stymulatorów objętościowych (polikaprolakton, kwas polimlekowy, hydroksyapatyt wapnia) ten akurat jest – w mojej ocenie – najsłabszy. Kwas polimlekowy jest najsilniejszy (więc wymaga ostrożności), polikaprolakton najbardziej ekskluzywny (i drogi), oba są przewidywalne. Natomiast hydroksyapatyt wapnia bywa nieprzewidywalny – u kogoś zadziała bardzo mocno, a u innego słabo.
Jeszcze dygresja co do polikaprolaktonu: jemu na razie nie grozi to, co się porobiło z kwasem polimlekowym, a teraz zaczyna rozszerzać na hydroksyapatyt wapnia, ponieważ ten preparat trzyma w garści jedna duża korporacja i jest to produkt niepodrabialny.
Co zrobić, gdy po zabiegu pojawiają się grudki lub coś „nie idzie w dobrą stronę”?
- Jeśli po kilku tygodniach od zabiegu zaczynają pojawiać się niepokojące zmiany (np. grudki), to nie zakładać automatycznie, że „to się rozejdzie”.
- Warto w takiej sytuacji skonsultować problem, zamiast czekać, aż się utrwali.
- Trzeba pamiętać, że preparaty wrzucane potocznie do jednego worka „stymulatorów” nie są tym samym – i przenoszenie technik między nimi może kończyć się powikłaniem.
FAQ
Czy hydroksyapatyt wapnia to „zły” preparat?
W tym wpisie pokazuję raczej, że kluczowa jest technika i rozumienie różnic między preparatami. W opisywanym przypadku problem wynikał z nieprawidłowego sposobu podania.
Czy powikłanie może pojawić się po czasie?
W opisywanym przypadku przez kilka tygodni wszystko było w porządku, a dopiero potem pojawiły się grudki.
Dlaczego takie powikłania mogą się nasilać wraz z modą na zabieg?
Opisuję mechanizm cykliczności: gdy metoda staje się modna, rośnie liczba wykonywanych zabiegów, pojawia się presja biznesowa i większa skłonność do uproszczeń – a to zwiększa ryzyko powikłań.
Disclaimer:
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny.
Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej.
Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.




nICO | 2024/03/16
|
dziękuję ZA WAŻNĄ WIEDZĘ.
Aga | 2024/08/04
|
Dzien dobry, czy te 3 preparaty buduja kolagen typu 3 czy ktorys tworzy lepszej jakosci kolagen?
Typ 3 byly uznawany za pourazowy i znikal wczrsniej z naszej skory:-(
Ewa | 2025/02/25
|
Dzien dobry, Dzięki temu co Pan napisał, wreszcie mam odpowiedź na pytanie od czego mam grudkę na czole…. powstała i pozostała mi po mezoterapii neauvia hydro de Lux. jaki zabieg poleca pan, który usunie to zgrubienie. bardzo proszę o odpowiedź
pozdrawiam, Ewa
Basia | 2025/07/24
|
Panie Doktorze czy spotkał się pan z obrzękiem policzków doipiero 3 dni po podaniu hydroksyapatytu wapnia? Obrzęk był bardzo duży praktycznie na calych policzkach aż do kata żuchwy Bez bólu zaczerwienienia lus świądu. Ustąpil po około 7 dniach po podaniu doustnym sterydów. Obecnie po 2 miesiacach nadal utrzymuje się obrzęk lewego policzka.Bez bólu lub tkliwości. Preparat podany u doswiadczonego lekarza medycyny estetycznej. Podany drugi raz od poprzedniego podania minęlo parę lat. Jestem alergikiem astma na lekach p-alergicznych. Bez reakcji skornych na alergeny. Obecnie stosuję oklady z boraksolu i zimne okłady no i liczę że dr czas zrobi swoje. Pozdrawiam