Marek Wasiluk
 

Na jakie części ciała można stosować kwas polimlekowy – niezbędnik dla pacjenta

Piszę ten tekst, aby pacjenci nie dali się naciągnąć na kwas polimlekowy i na to, co mogą usłyszeć w gabinetach, że preparat ten można stosować wszędzie, bo to nie jest prawda. Samochodem też teoretycznie można wszędzie jeździć, po drodze asfaltowej, po chodniku, po drodze piaszczystej, z dziurami. Tylko nie wszędzie się w ten sposób dojedzie i nie wiadomo, w jakim stanie samochód wyjdzie z takiej podróży.

Wskazania, off label i różne szkoły stosowania

Postanowiłem rozprawić się z tym, w jakie obszary może być realnie podawany kwas polimlekowy. Niekoniecznie to, co napiszę, będzie zgodne z tym, co mówią producenci, bo jedni działają zachowawczo, a inni z kolei w drugą stronę. Zresztą pomiędzy producentami też są pewne różnice zdań.Piszę ten tekst, ponieważ chciałbym uchronić pacjentów przed pochopnymi decyzjami dotyczącymi zabiegów z użyciem kwasu polimlekowego. Coraz częściej można usłyszeć, że preparat ten nadaje się praktycznie do każdej okolicy ciała. To jednak nie jest prawda. Samochodem również teoretycznie można pojechać wszędzie – po asfalcie, po piasku, po chodniku czy wyboistej drodze. Pytanie tylko, czy wszędzie będzie to rozsądne i czy samochód wyjdzie z takiej podróży bez uszkodzeń. Z kwasem polimlekowym jest podobnie. To bardzo wartościowy preparat, ale tylko wtedy, gdy stosuje się go we właściwych wskazaniach.

Wskazania, zabiegi off label i różne szkoły stosowania

Postanowiłem uporządkować informacje dotyczące tego, w jakie okolice ciała rzeczywiście warto podawać kwas polimlekowy. To, co napiszę, nie zawsze będzie zgodne z zaleceniami producentów. Jedni z nich podchodzą do wskazań bardzo zachowawczo, inni przeciwnie – dopuszczają zastosowania, których osobiście nie polecam. Różnice zdań występują nawet pomiędzy samymi producentami.

Będę więc opisywał sytuacje, w których wykonuję zabiegi mimo braku rejestracyjnych wskazań producenta. Jednocześnie wskażę także obszary, które są formalnie dopuszczone, ale których wykonywania zdecydowanie nie polecam.

Dotyczy to procedur określanych jako off label, czyli wykonywanych poza oficjalnymi wskazaniami producenta. Lekarz ma możliwość zastosowania takiego postępowania, jeżeli uzna, że leży ono w najlepiej pojętym interesie pacjenta i wynika z jego wiedzy oraz doświadczenia.

Przy tej okazji warto przypomnieć, że wykonywanie procedur off label wymaga wiedzy medycznej. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami kosmetolog nie jest zawodem medycznym.

W praktyce funkcjonują dwie szkoły stosowania kwasu polimlekowego. Umownie nazywam je „starą” oraz „nową”. Znam obie i korzystam z doświadczeń każdej z nich. Z nowego podejścia przejąłem jedynie rozwiązania, które sprawdziły się w praktyce klinicznej. Pozostałych nie stosuję.

Zanim przejdę do szczegółowego omówienia poszczególnych okolic ciała, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem – modę na kwas polimlekowy.

Nie przegap:
Kwas polimlekowy – niezbędnik pacjenta. Przeczytaj koniecznie zanim zdecydujesz się na zabieg

Moda na kwas polimlekowy i jej konsekwencje

Kwas polimlekowy stał się jednym z największych hitów medycyny estetycznej. Nie dziwi mnie jego popularność, ponieważ sam wykonuję zabiegi z jego wykorzystaniem od kilkunastu lat – na długo przed tym, zanim preparat stał się modny.

Jednocześnie uważam, że określanie go mianem „hitu” jest pewnym uproszczeniem. Proces starzenia jest złożony i żadna pojedyncza metoda nie rozwiązuje wszystkich problemów estetycznych. Nie istnieje preparat, który samodzielnie zapewni spektakularny efekt odmłodzenia.

Każda moda niesie ze sobą ryzyko pojawienia się dużej liczby nowych produktów oraz osób chcących na tej popularności zarobić. Niestety nie zawsze idzie to w parze z jakością preparatów i kompetencjami wykonujących zabiegi.

Brakuje również skutecznej kontroli etycznej rynku. Coraz częściej spotykam się z określeniem „zabiegowiec”. Samo wykonywanie zabiegów nie oznacza jednak jeszcze posiadania odpowiednich kwalifikacji.

Lubię porównywać tę sytuację do instrumentariuszki na sali operacyjnej. To osoba o ogromnej wiedzy dotyczącej przebiegu operacji i używanych narzędzi. Jest niezwykle ważnym członkiem zespołu operacyjnego, ale mimo to nie przeprowadza operacji samodzielnie.

Popularność kwasu polimlekowego sprawiła, że obserwuję coraz więcej powikłań. Część z nich wynika z niewłaściwej kwalifikacji pacjenta, część z błędów technicznych, a część z prób stosowania preparatu tam, gdzie po prostu nie powinien być podawany.

Nie zawsze są to powikłania medyczne. Zdarza się, że zabieg został wykonany poprawnie technicznie, ale efekt estetyczny okazuje się niezadowalający. Pacjent wygląda nienaturalnie lub uzyskuje rezultat daleki od oczekiwań.

Dodatkowym problemem jest fakt, że kwas polimlekowy nie wybacza błędów. Niepożądany efekt może pojawić się dopiero po kilku tygodniach lub nawet miesiącach. Pacjent często nie kojarzy go już z wykonanym wcześniej zabiegiem, a osoba wykonująca procedurę nie zawsze chce przyznać, że jest to jego konsekwencja.

Korekcja takich powikłań należy do najtrudniejszych w medycynie estetycznej. W przeciwieństwie do kwasu hialuronowego kwasu polimlekowego nie można rozpuścić ani łatwo usunąć z tkanek.

Mimo wieloletniego doświadczenia kwas polimlekowy nie jest najczęściej wykonywanym zabiegiem w mojej praktyce. Stosuję go wyłącznie wtedy, gdy istnieją ku temu rzeczywiste wskazania. W wielu przypadkach proponuję pacjentom inne metody, które lepiej odpowiadają ich problemowi.

Znacznie częściej wykorzystuję kwas polimlekowy do zabiegów na ciało niż na twarz. Nie u każdego pacjenta przyniesie on oczekiwane rezultaty. Aby właściwie dobrać terapię, potrzeba dużego doświadczenia oraz wielu lat praktyki.

Kwas polimlekowy – gdzie naprawdę warto go stosować?

Przejdźmy teraz do omówienia poszczególnych okolic ciała i sprawdźmy, gdzie zastosowanie kwasu polimlekowego rzeczywiście ma uzasadnienie.

1. Twarz

Na twarzy kwas polimlekowy można stosować, ale nie we wszystkich okolicach.

Dwa podstawowe wskazania to:

  • policzki, w tym modelowanie linii żuchwy,
  • zapadnięte skronie.

W przypadku skroni konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności, ponieważ nie każda technika podania preparatu jest bezpieczna. Z kolei okolica policzków daje znacznie większe możliwości i pozwala wykorzystać różne techniki iniekcji.

Zdarza mi się również podawać kwas polimlekowy w okolicę bruzd nosowo-wargowych oraz zmarszczek marionetki, jednak robię to stosunkowo rzadko. W wielu przypadkach istnieją lepsze rozwiązania terapeutyczne.

Na pewno nie podaję kwasu polimlekowego w czoło, nos, górną ani dolną wargę. Nie wykonuję również zabiegów w obrębie powiek. Są to okolice, które bywają obecnie promowane przez niektórych producentów, jednak w mojej ocenie nie stanowią dobrego wskazania do zastosowania tego preparatu.

Zobacz koniecznie:
Kwas polimlekowy pod oczy – 5 powodów, dla których odradzam

Będę pisał więc, że coś można zrobić, mimo iż producent tego nie dopuszcza. I na odwrót – są wskazania producentów, które absolutnie odradzam.

Będę pisał o procedurach off label, czyli o stosowaniu poza wskazaniami producenta. Każdy lekarz ma taką możliwość, może to robić dla dobra pacjenta, bazując na swojej wiedzy. Osoba nie będąca lekarzem nie może takich rzeczy robić, bo nie ma wiedzy medycznej. Przy tej okazji przypomnę, że kosmetolog, zgodnie z polskim prawem, to nie jest zawód medyczny.

Istnieją dwie szkoły podawania kwasu polimlekowego, umownie nazwę je „starą” (sprzed lat) i „nową” (od mniej więcej trzech lat). Znam i stosuję obie. A precyzyjniej, z tej nowej szkoły pewne rzeczy się sprawdziły i je stosuję, a inne nie.

Zanim przedstawię szczegółowa listę obszarów ciała do stosowania kwasu polimlekowego, kilka słów o szkodliwej modzie na kwas polimlekowy.

Nie przegap:
Kwas polimlekowy, niezbędnik pacjenta. Przeczytaj koniecznie zanim zdecydujesz się na zabieg

Hit i zabiegowcy

Kwas polimlekowy to aktualny hit branży beauty. Wcale mnie nie ta sława zaskakuje, bo sam wykonuję zabiegi kwasem polimlekowym od kilkunastu lat. Zacząłem na długo przed tym, zanim stał się modny. Ale uprzedzam, kwas polimlekowy to nie jest materiał na hit, bo proces odmładzania jest procesem złożonym i po prostu jedną metodą czy urządzeniem nie da się uzyskać „hiciarskiego” efektu.
W rzeczywistości, to że stał się hitem, jest bardziej przerażające niż zachwycające. Pisałem o tym wiele razy, ale przypomnę o kilku zagrożeniach.

Jak coś jest modne, to pojawia się od razu dużo produktów, niekoniecznie lepszych od tych, które już na rynku były, często wątpliwej jakości, Bo na hicie chcą zarobić nie do końca uczciwe osoby.

Nie ma też kontroli, i teraz mam na myśli kontrolę etyczną, więc zabiegi robi właściwie każdy kto chce. Powszechne w użyciu jest teraz słowo „zabiegowiec”. Ono przykrywa fakt, że nie każdy zabiegowiec powinien się zabierać za wykonywanie zabiegu, bo niekoniecznie jest kompetentny. Zabiegowiec to jak instrumentariuszka na sali operacyjnej, która jest bardzo potrzebna, ma ważną funkcję, ma super wiedzę jak przebiega operacja, jakich narzędzi się używa, ale operacji nie zrobi. Ona nie powie do chirurga: „niech pan idzie na kawę, ja wiem, co to jest skalpel, kleszcze, igłotrzymacz, ja zrobię zabieg”.

Przez te praktyki jest dużo powikłań, które wynikają ze specyfiki samego preparatu (WAŻNE – nie zawsze i nie u każdego można go podać), ale też dużo skutków ubocznych w postaci nieestetycznego efektu, czyli zabieg może być bez zarzutu od strony medycznej (poprawnie zakwalifikowany pacjent), a i tak skończy się niepożądanym efektem, czyli pacjent źle po nim wygląda.

Jest jeszcze kwestia techniki zabiegu – ten preparat nie wybacza błędu. Może go nie być widać od razu, tylko po kilku tygodniach czy miesiącach. Nawet sam pacjent nie zawsze skojarzy niekorzystny wygląda z zabiegiem, bo upłynęło trochę czasu, ale często lekarz (czy zabiegowiec) będzie wmawiał, że to nie jest wynik zabiegu.
Wszystkie te powikłania są mega trudne w skorygowaniu. Można powiedzieć, że wręcz jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy do skorygowania w medycynie estetycznej, bo nie da się kwasu polimlekowego rozpuścić tak jak kwas hialuronowy czy usunąć mechanicznie, np. poprzez „wyskrobanie” go z tkanki.

Mimo iż wykonuję sporo zabiegów kwasem polimlekowym i mam w jego stosowaniu być może największe w Polsce doświadczenie, to wcale nie jest to główny zabieg w mojej klinice. Robię go po prostu wtedy, gdy jest do niego wskazanie. W wielu przypadkach, w których w innych gabinetach zrobiono by na fali mody kwas polimlekowym, ja proponuję alternatywne rozwiązania.

Generalnie więcej robię kwasu polimlekowego na ciało, mniej na twarz. Nie u każdego pacjenta i nie zawsze jest sens, ale żeby to wiedzieć, trzeba naprawdę mieć już duże doświadczenie i tysiące zabiegów za sobą. O tym, jakie zabiegi wykonuję najczęściej – na końcu.

Kwas polimlekowy i części ciała. Jakie są wskazania

Gdzie więc można stosować kwas polimlekowy? Przejdźmy ciało po kolei, jego poszczególnymi częściami, od góry do dołu

1. TWARZ

Na twarzy można podawać kwas polimlekowy, ale nie wszędzie. Dwa główne wskazania to policzki (wliczam w to także linię żuchwy) i skronie. Czyli stosujemy kwas polimlekowy do modelowania kształtów policzków, poprawy kąta żuchwy i wypełniania zapadniętych skroni.
Przy skroniach trzeba zachować ostrożność, bo nie każdą technikę możemy tu zastosować. Z kolei, w przypadku policzków, możemy stosować wiele różnych technik podawania preparatu.
Możemy podać też kwas polimlekowy w marionetki i bruzdy nosowe, i czasami tak robię, ale rzadko. Na zmarszczki-marionetki istnieją lepsze rzeczy.

Na pewno NIE PODAJEMY kwasu polimlekowego w czoło, nos, górną wargę, w dolną wargę. Na pewno też NIE PODAJEMY go w powiekę górną i w powiekę dolną. Czyli nie robimy zabiegów, które teraz są bardzo promowane. Chciałbym, aby pacjenci wiedzieli o tym i nie dali sobie wmówić, że to dobry zabieg w powieki, bo producenci tak proponują

Zobacz koniecznie:
Kwas polimlekowy pod oczy – 5 powodów, dla których odradzam

2. SZYJA

Szyja to miejsce, które jest teraz dopuszczone przez producentów do podawania kwasu polimlekowego.

Ja ODRADZAM. Nie dlatego, że taki zabieg nie daje efektu, bo jak wszystko pójdzie dobrze, to efekt jest super. Niestety, jednocześnie istnieje ryzyko, że po zabiegu pojawią się nierówności w postaci „klusek” pod skórą. I to ryzyko jest bardzo duże (ok. 20%), więc to decyzja pacjenta, czy woli mieć ładą szyje z punktu widzenia jakości skóry, ale nierówną, czy jednak woli mieć ładną szyję osiągniętą innymi metodami, które nie niosą takiego ryzyka.

Ja na szyję nie robię zabiegów kwasem polimlekowym. Stara szkoła była temu przeciwna, wręcz kazała omijać szyję szerokim łukiem. Według nowej szkoły można robić zabiegi kwasem polimlekowym na szyję, ale to zły pomysł, właśnie ze względu na te nierówności. Po 2-3 miesiącach po zabiegu jest super, ale po kolejnych 2-3 czasem pojawiają się właśnie te „kluski”. Te problemy wynikają z budowy anatomicznej szyi.
Wiem, bo sprawdziłem to. Zrobiłem trochę zabiegów na szyję zgodnie z nową szkołą stosowania kwasu polimlekowego i mimo iż zastosowałam nawet bezpieczniejsze protokoły niż te proponowane przez producentów, to w ok. 20% przypadków pojawił się ten niefajny efekt. Dla mnie 20% niepożądanych efektów w zabiegach estetycznych, to zdecydowanie za dużo.

Może cię zainteresuje:
Jak odmłodzić szyję

3. DEKOLT

Zwiotczały dekolt to dobre miejsce na zabiegi kwasem polimlekowym. Podanie tego preparatu to jedna z sensowniejszych metod na tę okolicę. Jednocześnie to także jedna z trudniejszych okolic do podania preparatu, wynika to z budowy anatomicznej.
Preparat trzeba podać głęboko, trudno się to robi, zabieg jest nieprzyjemny. Dlatego jest to zabieg do wykonywania przez doświadczonych lekarzy. Ja robię te zabiegi, bo dają fajny efekt, łącznie z lekkim uniesieniem biustu.

4. RAMIONA

Ramiona są wskazaniem do podawania kwasu polimlekowego, z dwoma zastrzeżeniami:

Po pierwsze, jest to miejsce anatomicznie niebezpieczne, bo na obszarze, gdzie należy podać kwas, żeby miało to sens, przebiegają duże naczynia i nerwy, więc istnieje ryzyko ich uszkodzenia.

Po drugie, samym kwasem polimlekowym cudów, jeśli chodzi o efekt, się nie uzyska. Aby poprawić kształt ramion, oprócz kwasu polimlekowego trzeba zastosować też inne metody.
Wykonuję relatywnie niewiele zabiegów na ramiona. Nie tyle z powodu wspomnianego ryzyka anatomicznego, ale dlatego, że ciężko uzyskać spektakularny efekty. Zawsze mówię pacjentom, co jest realne i na ogół jest to za mało w stosunku do oczekiwań.

5. DŁONIE

Teoretycznie dłonie są dobrym wskazaniem do kwasu polimlekowego, i jego stosownie na dłonie jest dopuszczone przez producentów. Ale ja NIE polecam kwasu polimlekowego do korekty grzbietu dłoni z podobnych powodów, jak szyja.

Szczególnie u osób pracujących dłońmi, czyli pracujących prze komputerze, pianistów. Bardzo łatwo kwas się zbija i powstają „kluchy” pod skórą.

6. KLATKA PIERSIOWA (damska i męska)

Nie robimy tutaj kwasu polimlekowego, przynajmniej oficjalnie nie ma dopuszczenia do zabiegów w tym obszarze. Ja czasem podaję kwas polimlekowy przy modelowaniu biustu, w górnej części. Ale jest to wtedy jedynie dodatek do kilku innych stosowanych metod. Sprawdza się całkiem nieźle, ale jest to działanie off label, pozarejestracyjne. Robię to rzadko i tylko u pewnych osób, i jak wspomniałem, jako jeden z zabiegów.

7. PLECY

Nie wykonujemy tutaj zabiegów kwasem polimlekowym.

8. BRZUCH

Brzuch ma wskazania rejestracyjne do wykonywania zabiegów kwasem polimlekowym. Daje dobre efekty. Mam wrażenie jednak, że w większości przypadków popełniany jest taki błąd, że stosuje się ten preparat jako jedyną metodę na poprawę brzucha. Wtedy można pacjentowi wręcz zaszkodzić. Problem brzucha jest problemem bardzo złożonym i dotyczy trzech spraw – nadmiaru skóry, tkanki podskórnej, jakości skóry.
Sam kwas polimlekowy jest sens stosować, gdy problem dotyczy jakości tkanki podskórnej. W innych przypadkach kwas polimlekowy możemy stosować jako jeden z elementów terapii skojarzonej, a więc uwzględniającej także inne metody.

Przeczytaj koniecznie:
Brzydki brzuch – czego nie dowiesz się u chirurga plastycznego

9. POŚLADKI

Do zabiegów na pośladki są wskazania rejestracyjne i moim zdaniem to jedna z najlepszych metod modelowania i powiększania pośladków. Daje naturalny efekt, przewidywalny i realny (w odróżnieniu np. od kwasu hialuronowego). Są też inne metody, np. przeszczep tłuszczy (który teoretycznie mógłby być super, ale realnie jest trudny do zrobienia i niebezpieczny) i implanty (bardzo dobre rozwiązanie przy dużych powiększeniach, z zastrzeżeniem, że to metoda inwazyjna i że implanty czuć w dotyku i widać, że taki zabieg został wykonany).

Zabiegi modelowania pośladków kwasem polimlekowym są drogie, bo konieczne jest podanie dużej ilości preparatu. Pośladki to duże struktury anatomiczne, mają dużą objętość.

Przez to, że podajemy duże ilości preparatu i głęboko, powinno robić się to ostrożnie. Najlepiej iść na taki zabieg do bardzo doświadczonego lekarza, bo to nie są proste zabiegi i podajemy duże ilości preparatu.

Zobacz koniecznie:
Modelowanie pośladków

10. UDA

Generalnie na uda nie stosujemy kwasu polimlekowego, ale są pewne wyjątki. Można modelować nim bryczesy, gdy chcemy nadać trochę wypukłości, ale tego akurat nie polecam, bo wymaga to wyjątkowej cierpliwości. Chyba, że problemem są hip dips, czyli zapadnięcia w biodrach, które wynikają najczęściej z indywidulanej budowy anatomicznej. Wtedy jak najbardziej

Przeczytaj:
Hip dips, co to takiego i jak się ich pozbyć

W przypadku ud, główne zastosowanie kwasu polimlekowego to nieodwracalny cellulit (czyli jego 4 faza). Można też podać odrobine kwasu polimlekowego od wewnętrznej strony, gdy mamy do czynienia z wiotkością skóry jako wskazanie off label.

Polecam:
Kwas polimlekowy na zaawansowany cellulit (zdjęcia przed i po zabiegu)
/

11. OKOLICE KOLAN

Okolica dość niewdzięczna, a stanowi spory problem na wielu osób. Tutaj także czasem stosuję kwas polimlekowy off label. W niewielkich ilościach i nigdy samodzielnie jako pojedynczą metodę, ale w połączeniu z innymi, w ramach terapii skojarzonej. Ilości niewielkie, gdyż ta okolica ma specyficzną budowę anatomiczną, a w zabiegu nie chodzi o to, żeby cokolwiek powiększyć, poszerzyć czy wypełnić, ale o poprawę jakości skóry.

Przeczytaj:
Sposób na kolana

12. ŁYDKI I STOPY

Nie stosujemy w ogóle kwasu polimlekowego.

13. OKOLICE INTYMNE

Formalnie nie powinno się robić zabiegów w okolicach intymnych kwasem polimlekowym, ale mnie się zdarza – w przypadku wiotkości warg sromowych. Moim zdaniem zastosowaniu w tym przypadku kwasu polimlekowego daje lepsze efekty niż np. kwas hialuronowy.
I jako ciekawostka jeszcze jedno zastosowanie, bardzo zaawansowane, można powiedzić, że ekstremalne i rzadko się z niego korzysta, ale jest możliwe. Przy dużej luźności pochwy można podawać kwas polimlekowy wewnętrznie, bardzo delikatnie, ostrożnie, etapami, przy perfekcyjnej kwalifikacji medycznej. Celem jest zacieśnienie pochwy. Zabiegiem z wyboru jest w tym przypadku laser, ale gdyby nie to wystarczyło, pozostaje jeszcze kwas polimlekowy.

13. DZIURY W CIELE

Uniwersalnym wskazaniem do użycia kwasu polimlekowego są też dziury w ciele, powstały z jakiegokolwiek powodu – czy po wypadku, czy po ropniach. Kwasem polimlekowym jesteśmy w stanie wypełnić ubytki, czy to tkanki podskórnej czy nawet mięśniowe. Istotna uwaga – nie chodzi o blizny, tylko o dziury w ciele, wynikające np. z tego, że po wypadku zostaje np. wycięty kawałek mięśnia i po zaszyciu skóry pozostaje dziura. Kwas polimlekowy jest jedyną sensowną metoda do zastosowania w takich przypadkach, ale warto pamiętać, że nie każdą dziurę da się skorygować.

Masz wątpliwości, nie rób

Na koniec trzy istotne uwagi:
1/
Trzy preferowane przeze mnie zastosowania kwasu polimerowego to:
– modelowanie i powiększanie pośladków;
– zabiegi na brzuch– w terapii łączonej z innymi metodami;
– zabiegi na nieodwracalny cellulit.
2/
Można potraktować ten artykuł jako ściągawkę, zanim ktoś zdecyduje się na zabieg kwasem polimlekowym. Nie należy wierzyć we wszystko, co się usłyszy w gabinecie.
3/
Jeśli ktoś ma wątpliwości to lepiej nie robić, niż robić. Lepiej nie ryzykować, gdy nie mamy pewności, co do sensowności zabiegu i doświadczenia lekarza, bo niepożądane efekty ciężko się koryguje.

 

2. Szyja

Szyja jest obecnie obszarem dopuszczonym przez producentów do wykonywania zabiegów z użyciem kwasu polimlekowego.

Ja jednak nie polecam takiego rozwiązania. Nie dlatego, że zabieg nie działa. Wręcz przeciwnie – jeżeli wszystko przebiegnie prawidłowo, początkowy efekt może być bardzo dobry. Problem polega na tym, że ryzyko wystąpienia nierówności pod skórą jest na tyle duże, iż w mojej ocenie nie uzasadnia wykonywania tej procedury.

Według starszej szkoły stosowania kwasu polimlekowego szyja była okolicą, której należało unikać. Nowe podejście dopuszcza wykonywanie takich zabiegów, jednak moje doświadczenie pokazuje, że nie jest to najlepszy kierunek.

Sam wykonałem serię zabiegów zgodnie z nowymi zaleceniami i stosowałem nawet ostrożniejsze protokoły niż proponowane przez producentów. Mimo tego u około 20% pacjentów po kilku miesiącach pojawiały się wyczuwalne pod skórą nierówności.

Bezpośrednio po zakończeniu leczenia efekty były bardzo dobre. Problem pojawiał się dopiero po upływie kilku kolejnych miesięcy, kiedy pod skórą tworzyły się charakterystyczne zgrubienia. Wynikają one przede wszystkim ze specyficznej budowy anatomicznej szyi.

Dla mnie około 20% ryzyka wystąpienia nieestetycznych nierówności to zdecydowanie za dużo. Dlatego obecnie nie wykonuję zabiegów kwasem polimlekowym w tej okolicy i wybieram inne metody poprawy jakości skóry szyi.

Może Cię zainteresować:
Jak odmłodzić szyję

3. Dekolt

Zwiotczały dekolt jest natomiast jedną z okolic, w których kwas polimlekowy sprawdza się bardzo dobrze. Uważam, że jest to jedno z bardziej uzasadnionych zastosowań tego preparatu.

Jednocześnie jest to okolica wymagająca dużego doświadczenia operatora. Wynika to przede wszystkim z jej budowy anatomicznej.

Preparat należy podać odpowiednio głęboko, dlatego zabieg jest technicznie trudny i dla pacjenta niezbyt komfortowy.

Z tego względu uważam, że powinien być wykonywany wyłącznie przez doświadczonych lekarzy.

Sam wykonuję tego typu zabiegi, ponieważ efekty są satysfakcjonujące. Oprócz poprawy jakości skóry można uzyskać również delikatny efekt uniesienia biustu.

4. Ramiona

Ramiona również należą do obszarów, w których można stosować kwas polimlekowy, jednak z dwoma bardzo istotnymi zastrzeżeniami.

Po pierwsze jest to okolica wymagająca dużej ostrożności. W miejscu, w którym preparat powinien zostać podany, przebiegają ważne naczynia krwionośne i nerwy, dlatego istnieje ryzyko ich uszkodzenia.

Drugim ograniczeniem jest skuteczność terapii.

Sam kwas polimlekowy nie pozwala uzyskać spektakularnej poprawy wyglądu ramion. Aby osiągnąć satysfakcjonujący efekt estetyczny, najczęściej konieczne jest połączenie go z innymi metodami leczenia.

W mojej praktyce wykonuję stosunkowo niewiele zabiegów w tej okolicy. Nie wynika to wyłącznie z aspektów anatomicznych, ale przede wszystkim z tego, że uzyskiwane efekty często okazują się zbyt małe w stosunku do oczekiwań pacjentów.

Zawsze staram się realistycznie przedstawiać możliwe rezultaty i nie obiecuję efektów, których nie da się osiągnąć.

5. Dłonie

Grzbiety dłoni są formalnie dopuszczonym wskazaniem do stosowania kwasu polimlekowego.

Mimo to osobiście nie polecam tej metody z powodów podobnych do tych, które dotyczą szyi.

Szczególnie ostrożny byłbym u osób intensywnie pracujących dłońmi, na przykład przy komputerze lub wykonujących zawody wymagające ciągłej pracy rąk. W takich przypadkach istnieje większe ryzyko tworzenia się wyczuwalnych zgrubień pod skórą.

6. Klatka piersiowa

Obecnie nie istnieją rejestracyjne wskazania do wykonywania zabiegów kwasem polimlekowym w obrębie klatki piersiowej.

Zdarza mi się jednak stosować go podczas modelowania biustu, wyłącznie w jego górnej części.

Jest to działanie wykonywane off label i stanowi jedynie jeden z elementów bardziej rozbudowanej terapii. Sam kwas polimlekowy nie jest tutaj rozwiązaniem wystarczającym.

Takie zabiegi wykonuję stosunkowo rzadko i jedynie u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentek.

7. Plecy

W obrębie pleców nie wykonuję zabiegów z użyciem kwasu polimlekowego.

8. Brzuch

Brzuch posiada rejestracyjne wskazania do stosowania kwasu polimlekowego i rzeczywiście można uzyskać dobre efekty leczenia.

Najczęściej obserwuję jednak jeden podstawowy błąd – traktowanie kwasu polimlekowego jako jedynej metody poprawy wyglądu brzucha.

Problem tej okolicy jest znacznie bardziej złożony i obejmuje jednocześnie:

  • nadmiar skóry,
  • nadmiar tkanki podskórnej,
  • pogorszenie jakości skóry.

Jeżeli problem dotyczy przede wszystkim jakości tkanek, kwas polimlekowy może być bardzo dobrym rozwiązaniem.

W większości przypadków traktuję go jednak jako element terapii skojarzonej, łączonej z innymi metodami poprawiającymi wygląd brzucha.

Przeczytaj koniecznie:
Brzydki brzuch – czego nie dowiesz się u chirurga plastycznego

9. Pośladki

Modelowanie pośladków to, moim zdaniem, jedno z najlepszych wskazań do zastosowania kwasu polimlekowego.

Zabieg posiada wskazania rejestracyjne i pozwala uzyskać naturalny oraz przewidywalny efekt powiększenia i poprawy kształtu pośladków.

Alternatywą pozostaje przeszczep własnej tkanki tłuszczowej lub implanty pośladków. Każda z tych metod ma jednak swoje ograniczenia. Przeszczep tłuszczu jest zabiegiem trudnym technicznie i obarczonym większym ryzykiem, natomiast implanty są metodą chirurgiczną i mogą być wyczuwalne w dotyku.

Zabiegi modelowania pośladków kwasem polimlekowym należą do kosztownych, ponieważ wymagają podania dużych ilości preparatu. Wynika to z anatomii tej okolicy oraz jej znacznej objętości.

Ze względu na ilość preparatu i głębokość jego podawania zabieg powinien być wykonywany przez lekarza mającego duże doświadczenie w pracy z kwasem polimlekowym.

Zobacz koniecznie:
Modelowanie pośladków

10. Uda

Uda należą do okolic, w których kwas polimlekowy może przynieść bardzo dobre rezultaty, szczególnie gdy głównym problemem jest utrata jędrności skóry, a nie nadmiar tkanki tłuszczowej.

Najlepsze efekty obserwuję u pacjentów z wiotkością skóry po utracie masy ciała lub wynikającą z naturalnych procesów starzenia. W takich sytuacjach stymulacja produkcji własnego kolagenu pozwala stopniowo poprawić napięcie i jakość skóry.

Nie należy jednak oczekiwać, że kwas polimlekowy zastąpi zabiegi redukujące tkankę tłuszczową. Są to dwie zupełnie różne grupy terapii, rozwiązujące odmienne problemy.

Jeżeli dominującym problemem jest nadmiar tkanki tłuszczowej, najpierw należy rozwiązać właśnie ten problem. Dopiero później warto zastanowić się nad poprawą jakości skóry.

11. Kolana

Okolica kolan jest miejscem, w którym stosuję kwas polimlekowy stosunkowo często.

Nie chodzi jednak o redukcję tkanki tłuszczowej, lecz o poprawę jakości skóry. Wraz z wiekiem staje się ona cieńsza, bardziej pomarszczona i mniej napięta, przez co kolana zaczynają zdradzać wiek pacjenta.

W takich przypadkach biostymulacja może przynieść bardzo dobre efekty. Trzeba jednak pamiętać, że podobnie jak w innych okolicach ciała, najlepsze rezultaty uzyskuje się poprzez odpowiednią kwalifikację pacjenta oraz właściwy dobór techniki zabiegowej.

Przeczytaj również:
Sposób na kolana – jak poprawić wygląd skóry w tej okolicy?

12. Łydki

Łydki są jedną z tych okolic, które mogą być modelowane kwasem polimlekowym, jednak wykonuję takie zabiegi sporadycznie.

Nie wynika to z ograniczeń preparatu, lecz z faktu, że odpowiednie wskazania występują stosunkowo rzadko. Jeżeli jednak pacjent jest właściwie zakwalifikowany, można uzyskać naturalną poprawę proporcji kończyn dolnych.

13. Okolice intymne

Pojawiają się również pytania dotyczące zastosowania kwasu polimlekowego w okolicach intymnych.

W mojej praktyce nie wykonuję takich zabiegów. Uważam, że istnieją rozwiązania lepiej przebadane i bardziej przewidywalne.

Nie istnieje preparat uniwersalny

Największym błędem, jaki obserwuję obecnie na rynku medycyny estetycznej, jest próba stosowania jednej metody do rozwiązywania wszystkich problemów.

Kwas polimlekowy jest bardzo wartościowym preparatem, ale tylko wtedy, gdy wykorzystuje się go zgodnie z jego możliwościami oraz ograniczeniami.

Nie ma preparatów idealnych. Każda metoda ma swoje wskazania, przeciwwskazania i ograniczenia. Zadaniem lekarza jest dobrać rozwiązanie do konkretnego problemu pacjenta, a nie odwrotnie.

Zdarza się, że pacjent przychodzi do gabinetu z przekonaniem, iż potrzebuje właśnie kwasu polimlekowego, ponieważ przeczytał o nim w internecie lub zobaczył reklamę. Tymczasem po badaniu okazuje się, że znacznie lepszy efekt można osiągnąć zupełnie inną metodą.

Właśnie dlatego konsultacja lekarska powinna zawsze poprzedzać wybór konkretnego zabiegu.

Podsumowanie

Kwas polimlekowy niewątpliwie należy do najciekawszych preparatów stosowanych obecnie w medycynie estetycznej. Potrafi dawać bardzo naturalne, długotrwałe efekty i pobudza organizm do odbudowy własnych tkanek.

Nie oznacza to jednak, że sprawdzi się u każdego pacjenta i w każdej okolicy ciała. W wielu przypadkach istnieją metody skuteczniejsze, bezpieczniejsze lub po prostu bardziej przewidywalne.

Od wielu lat kieruję się prostą zasadą – wybieram nie ten zabieg, który jest najmodniejszy, ale ten, który w konkretnej sytuacji będzie najlepszy dla pacjenta. Uważam, że właśnie takie podejście pozwala uzyskiwać najbardziej naturalne i trwałe efekty.


Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny.
Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.

Ostatnie komentarze
  • DZIEŃ dobry, bardzo ciekawy tekst.

  • Bardzo ciekawy tekst.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad