Raz po raz wracam do tematów rozstępów, szczególnie gdy u moich pacjentów dzieją się spektakularne efekty. Jest to zawsze okazja do przypomnienia różnych aspektów wykonywania tych zabiegów. Zanim jednak opiszę przypadek pacjentki, u której zabieg zadziałał ekspresowo, spróbuję w obrazowy sposób przybliżyć czynniki, które wpływają na skuteczność terapii.

Czasem efekt jest spektakularny już po jednym zabiegu, częściej jednak usuwanie rozstępów przypomina mozolną budowę domu z wieloma niewiadomymi po drodze (fot. arch. własne)
Czy da się usunąć rozstępy skutecznie? 7 lat rewolucji
Zanim pojawiła się frakcyjna RF mikroigłowa, nie dało się uzyskać takich efektów usuwania rozstępów, jak możemy to zrobić teraz. Metody, które dominowały wcześniej, były agresywne, a i tak pomagały głównie na nieduże, świeże rozstępy. Przy starych, dużych rozstępach efekt był zerowy lub – w najlepszym przypadku – minimalny.
Frakcyjna RF mikroigłowa, o której pierwszy raz pisałem na blogu 7 lat temu (i wtedy zacząłem wykonywać zabiegi na rozstępy), jest metodą rewolucyjną. Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć: nie u każdego zadziała tak samo.
Pacjenci często oczekują ode mnie bardzo konkretnych deklaracji: jak długo potrwa terapia, ile zabiegów będzie potrzebnych, jaki dokładnie będzie efekt. Nie mogę tego obiecać, bo zmiennych jest zbyt dużo, a każdy organizm jest inny. Po wykonaniu kilku tysięcy zabiegów mogę oceniać przede wszystkim prawdopodobieństwo powodzenia i orientacyjną liczbę zabiegów.
Od czego zależy skuteczność zabiegu? W rozstępach jak na budowie
Zabieg na rozstępy przypomina mi budowę domu. Robotnikiem jest organizm, a „kierownikiem budowy” – zabieg. Ja tym zabiegiem mobilizuję „robotnika” do pracy, ale końcowy efekt zależy od wielu zmiennych.
Czasem trudno się z takim robotnikiem porozumieć. Pierwszym krokiem jest więc wywołanie zabiegiem takiego bodźca, żeby organizm „zrozumiał”, co ma zrobić – czyli jak zacząć łatać ubytki w skórze.
Idea zabiegu na rozstępy polega na wywołaniu kontrolowanego urazu. To pobudzenie przekłada się na pobudzenie komórek – one regenerują to, co uszkodziliśmy zabiegiem, ale przy okazji też to, co zostało uszkodzone wcześniej przez rozerwanie skóry, gdy powstał rozstęp.
To jednak wciąż nie gwarantuje sukcesu. Robotnik może być wolny, może być „leniwy”, może być „chory”. A szybkość i dokładność pracy zależy zarówno od organizmu, jak i od tego, jak został wykonany zabieg.
Czynniki wpływające na skuteczność: dobrze odżywiony robotnik czy nałogowy palacz?
W pierwszej kolejności trzeba odpowiednio dobrać parametry zabiegu, żeby nawiązać dobrą „komunikację” z komórkami. Ale organizm – jak robotnik na budowie – musi być w stanie tę pracę wykonać.
Motywacja, styl życia, sposób odżywiania, poziom stresu – to wszystko wpływa na to, jak skóra będzie reagowała na bodziec. Mówiąc krótko: tym samym zabiegiem u jednej osoby uzyskamy świetny efekt, u innej znacznie słabszy.
Trzeba też myśleć o bezpieczeństwie. Nie możemy „pogonić” robotnika tak, żeby padł. Jest pewien próg bodźca: albo będzie za słaby i nie zadziała, albo będzie za mocny i pojawią się problemy. Dlatego ustawienie parametrów to klucz – a tu wchodzimy w temat sprzętu i umiejętności korzystania z niego.
RF mikroigłowa to szerokie pojęcie. Wydaje się, że skoro mamy igły i prąd, który przez nie przepływa, to wszystko jest proste. Tymczasem urządzenia różnych producentów są bardzo niejednorodne i w związku z tym wywołują w tkankach odmienne efekty.
RF mikroigłowa na rozstępy jak… hulajnoga
Co może się stać, gdy urządzenie jest kiepskiej jakości lub źle użyte? Widziałem przypadki powikłań po RF mikroigłowej – np. blizny i ubytki. Bywało, że były one asymetryczne, co sugerowało, że urządzenie nie trzymało parametrów.
Ale nawet jeśli ktoś ma urządzenie dobrej jakości, to wciąż nie gwarantuje sukcesu. Trzeba jeszcze umieć go używać. Jedynymi względnie uniwersalnymi parametrami jest głębokość wkłucia i czas impulsu. Natomiast reszta – ta kluczowa – jest względna i trudna do „przełożenia” z jednego sprzętu na drugi.
Wracając do porównania: hulajnogi tylko na pozór są jednorodne. Różnią się parametrami, trwałością, proporcjami elementów – i od tego zależy, czy nadają się do akrobacji w skateparku, czy tylko do wolnej jazdy po chodniku.
W urządzeniach do RF mikroigłowej są różne igły – zarówno pod względem układu, jak i materiału. W efekcie większość urządzeń na rynku słabo działa na rozstępy. Analizowałem parametry wielu z nich: część albo nie działa, albo może być niebezpieczna, bo ustawienie parametrów dających efekt może wykraczać poza granice bezpieczeństwa.
To również wyjaśnia, dlaczego – mimo lat obecności RF mikroigłowej na rynku – nie ma tu prostych, uniwersalnych protokołów. Każde urządzenie trzeba sobie zwalidować i przetestować. Dlatego, gdy ktoś pyta mnie o konkretne parametry, nie mogę ich „przepisać” na cudzy sprzęt.
Efekty zabiegów na rozstępy: trzydzieści pięter
Wracamy do robotnika. Pobudzenie to dopiero pierwszy etap. Drugi to „skala budowy”. Czasem trzeba wybudować dom jednopiętrowy, a czasem trzydziestopiętrowy. Jeśli ktoś ma duże rozstępy, po jednym zabiegu może nie zobaczyć wyraźnych zmian.
Skuteczność na rozstępy zależy od trzech czynników:
1) pacjenta (zdrowia, stylu życia, poziomu stresu, motywacji),
2) charakteru rozstępów (czy są duże/małe, głębokie/płytkie),
3) jakości zabiegu (sprzętu, doświadczenia lekarza i tego, jak skutecznie potrafi pobudzić skórę do działania).
Efekty zabiegów, które wykonuję, są bardzo dobre. Rzadko zdarza się, że efektu nie ma wcale. Natomiast liczba zabiegów może być różna: czasem wystarczą 2–3, a czasem potrzeba 6–8. Zdarzają się też ekspresowe przypadki.
Skuteczność zabiegów na rozstępy… natychmiastowa
Przypadek, który opisuję, jest rzadki i proszę nie traktować go jako standardu.
Pacjentka przyszła ze świeżymi rozstępami kilka tygodni po porodzie. Powiedziałem jej, że mimo świeżości zmian szacuję terapię na 2–3 zabiegi, ponieważ rozstępy były średniogłębokie.
Pacjentka miała zabieg w czerwcu, a potem napisała mail, że nie przyjdzie na kolejny, bo jest zadowolona z efektu i nie widzi już rozstępów. Poprosiłem o zdjęcia – i rzeczywiście efekt był wyraźny. Pomyliłem się więc w drugą stronę. Nie dało się tego przewidzieć.
Mimo że wykonałem kilka tysięcy zabiegów i coraz lepiej oceniam prawdopodobieństwo skuteczności, wciąż nigdy nie wiem, jak potoczy się terapia u konkretnej osoby. Nie znam wszystkich możliwości organizmu pacjenta, jego stylu życia, metabolizmu czy predyspozycji genetycznych.
Może Cię zainteresować
FAQ
Dlaczego nie da się obiecać z góry liczby zabiegów?
Bo zmiennych jest zbyt dużo. Po kilku tysiącach zabiegów mogę oceniać przede wszystkim prawdopodobieństwo skuteczności i orientacyjną liczbę zabiegów, ale każdy organizm reaguje inaczej.
Od czego zależy skuteczność terapii rozstępów?
W największym uproszczeniu od trzech rzeczy: pacjenta, charakteru rozstępów oraz jakości zabiegu (sprzętu i doświadczenia lekarza).
Czy możliwy jest efekt po jednym zabiegu?
Tak, ale jest to rzadkie i nie powinno być traktowane jako standard.
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.






Joanna | 2020/04/20
|
Dzien dobry doktorze co sadzi pan o urzadzeniu maximus w celu usunięcia rozstępów?
Aga | 2020/07/27
|
Co sądzi Pan o metodzie biodermogenesi? To względnie nowa metoda, ale tak czysto teoretycznie – myśli Pan, że może dawać porządne rezultaty?