Marek Wasiluk

Technologia wykorzystywana w laserach pikosekundowych ma już kilka lat i robi się coraz popularniejsza. Działania reklamowe budowały wokół niej aurę tajemniczości i ekskluzywności, zapowiadając krok milowy w technologii laserowej.

Lasery te miały być stosowane do usuwania przebarwień, tatuaży i blizn potrądzikowych. Producenci głosili, że będą lepsze w tym zakresie od laserów typu Q-switch, bo będą wymagały mniejszej liczby zabiegów dla uzyskania efektów.

Już kiedyś komentowałem tę sprawę i niewiele się od tamtego czasu zmieniło. Pomysł jest bardzo dobry, ale tylko w teorii – gorzej z wykonaniem. Jest to przyszłość, ale na razie obecna w fazie życzeniowej. Na dobrej klasy sprzęt musimy jeszcze zaczekać.

Tymczasem mamy już chińskie podróbki laserów pikosekundowych. I to jest zła wiadomość, bo zaczyna się z tym laserem robić to samo, co z HIFU – reklamować go jako urządzenie do wszystkiego i wprowadzać do gabinetów sprzęt bardzo kiepskiej jakości.

Laser pikosekundowy – obietnice vs rzeczywistość

Obietnica 1: mniej zabiegów niż przy Q-switch

Fakt: trzeba tyle samo zabiegów, a czasem nawet więcej.

Obietnica 2: brak powikłań i brak bólu

Fakt: zabieg powoduje uraz, a to zawsze wiąże się z możliwością powikłań. Zabieg musi boleć.
To, czy wystąpią powikłania, zależy przede wszystkim od umiejętności dobrania metody przez lekarza, a nie od samego typu lasera.

Obietnica 3: skuteczność w leczeniu blizn potrądzikowych

Fakt: mechanizm działania w tym wskazaniu jest kontrowersyjny. Istnieją badania, ale ich skala i metodologia budzą wątpliwości.

Można powiedzieć tak: jeśli wykonamy bardzo dużą liczbę zabiegów, każdą metodą uzyskamy jakiś efekt. Natomiast laser pikosekundowy nie jest metodą pierwszego wyboru w leczeniu blizn.

Obietnica 4: przełom w usuwaniu przebarwień

Fakt: laser pikosekundowy może działać na przebarwienia, ale nie na każde. Nie jest to przełom.

Skuteczność jest podobna do innych technologii, natomiast koszt zabiegu jest często 2–3 razy wyższy. Nie przekłada się to na proporcjonalnie lepszy efekt.

Dlaczego laser pikosekundowy nie działa tak, jak się go reklamuje?

Problem wynika z podstaw fizyki i fizjologii.

Laser pikosekundowy ma bardzo krótki impuls – dużo krótszy niż Q-switch. Od strony biofizyki jest to bardzo dobra koncepcja. Jednak z punktu widzenia efektu klinicznego kluczowa nie jest długość impulsu, tylko energia dostarczona do tkanki.

To właśnie energia odpowiada za rozbicie barwnika w tatuażu czy przebarwieniu.

W laserach pikosekundowych czas dostarczania energii jest ekstremalnie krótki. Aby uzyskać efekt kliniczny, należałoby wygenerować bardzo dużą moc. Tymczasem obecne urządzenia są za słabe – często słabsze niż klasyczne lasery Q-switch.

Parametry lasera a skuteczność zabiegu

Aby lepiej to zrozumieć, można użyć prostego porównania.

Wyobraźmy sobie samochód elektryczny, który ma być szybszy od spalinowego. Jeśli jednak ma słabszy silnik, nie pojedzie szybciej – niezależnie od tego, jak nowoczesna jest technologia.

Tak samo w laserach:
to nie sama technologia decyduje o skuteczności, tylko parametry, czyli przede wszystkim energia.

Z niezrozumienia tej zależności biorą się mity dotyczące laserów pikosekundowych.

Długość fali – pomijany, a kluczowy parametr

Kolejnym problemem jest to, że w marketingu podkreśla się czas impulsu, ale pomija długość fali.

Tymczasem długość fali decyduje o tym, na jaki problem działa laser.

Na rynku dostępne są różne typy laserów pikosekundowych, ale wiele z nich działa na długościach fal, które nie są optymalne dla wszystkich wskazań.

Dodatkowo większość dostępnych urządzeń to lasery aleksandrytowe. Oznacza to konkretne ograniczenia w zastosowaniu.

Warto też pamiętać, że określenie „Q-switch” nie oznacza jednej technologii – może to być laser neodymowo-yagowy, aleksandrytowy lub rubinowy.

Dlaczego nie każdy nowy laser jest lepszy?

To, że technologia jest nowsza, nie oznacza automatycznie, że jest skuteczniejsza.

W przypadku laserów pikosekundowych mamy sytuację, w której:

  • koncepcja jest bardzo dobra,
  • ale obecne urządzenia nie osiągają parametrów potrzebnych do uzyskania lepszych efektów klinicznych.

Dlatego mimo dużych oczekiwań nie widać dziś przewagi nad dobrej jakości laserami Q-switch.

Laser pikosekundowy – przyszłość czy marketing?

Jestem przekonany, że przyszłość będzie należała do laserów pikosekundowych.

Na ten moment jednak:

  • sprzęt dostępny na rynku ma zbyt niską energię,
  • efekty są słabsze lub porównywalne do starszych technologii,
  • ceny zabiegów są wyższe bez uzasadnienia klinicznego.

Dlatego świadomie nie decyduję się obecnie na zakup takiego urządzenia. Nie widzę sensu stosowania technologii, która daje gorsze efekty niż dobrze dobrany laser Q-switch.

FAQ – laser pikosekundowy

Czy laser pikosekundowy jest lepszy od Q-switch?

Obecnie nie. W praktyce wymaga podobnej liczby zabiegów, a czasem nawet większej.

Czy laser pikosekundowy jest bezbolesny?

Nie. Zabieg powoduje uraz i musi boleć. Każda skuteczna laseroterapia wiąże się z reakcją skóry.

Czy laser pikosekundowy usuwa przebarwienia lepiej niż inne lasery?

Nie ma na to dowodów. Może działać, ale skuteczność jest porównywalna, a koszt wyższy.

Czy laser pikosekundowy jest dobry na blizny?

Nie jest metodą pierwszego wyboru. Jego skuteczność w tym wskazaniu jest ograniczona.

Dlaczego laser pikosekundowy nie daje lepszych efektów?

Ponieważ kluczowa jest energia, a nie tylko czas impulsu. Obecne urządzenia mają zbyt niską moc.

Podsumowanie

  • Laser pikosekundowy to dobra koncepcja technologiczna, ale obecnie niedopracowana w praktyce.
  • Nie daje wyraźnie lepszych efektów niż lasery Q-switch.
  • Wymaga podobnej liczby zabiegów, mimo obietnic marketingowych.
  • Jego skuteczność zależy bardziej od parametrów niż samej technologii.
  • Na rynku pojawia się dużo sprzętu niskiej jakości.
  • Przyszłość tej technologii jest obiecująca, ale wymaga dalszego rozwoju.

Linki polecane

Disclaimer

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.

Bez komentarza

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad