Marek Wasiluk
 

Nietypowe powikłania po kwasie hialuronowym. Nie da się ich opanować!

Jakiś czas temu pisałem o pacjentce, która trafiła do mnie z dużymi powikłaniami po wypełnianiu kwasem hialuronowym policzków, brody i ust. Utworzyły się jej ropnie, strupy, przetoka.

Tamten wpis skończyłem na opisaniu pierwszych trzech tygodni intensywnej terapii, która miała na celu powstrzymanie infekcji i nie dopuszczenia do takich zniszczeń na policzkach i ustach, do jakich doszło na brodzie. Zaznaczyłem, że chociaż usta zostały uratowane i nastąpił przełom z brodą, to zaczyna się silny obrzęk na policzkach, w miejscu podania kwasu hialuronowego. Historia jeszcze się nie zakończyła. Pacjentka cały czas do mnie przyjeżdża na leczenie i nie wiadomo, kiedy ono się skończy.

Cała historia tutaj:
Ropień na brodzi, strupy na ustach. Powikłanie po kwasie hialuronowym

Przypadek w skrócie

  • Co udało się opanować: ropień i stany zapalne na brodzie i ustach.
  • Co pozostało: blizny na brodzie (jedna po leczeniu ropnia w Turcji w czasie wakacji, jedna po przetoce) – pacjentka przyjeżdża na zabiegi mające je usunąć.
  • Co jest problemem aktualnie: uporczywy stan zapalny w policzkach (obrzęk i stwardnienie) w miejscach podania kwasu hialuronowego.
  • Jak przebiega: częściowa poprawa, ale bez trwałego wyciszenia – „raz lepiej, raz gorzej”.

Broda opanowana, policzki nie

Problem z ropniem i stanami zapalnymi na brodzie i ustach został opanowany. Na brodzie pozostały blizny, więc pacjentka przyjeżdża na zabiegi, które mają je usunąć. Blizny nie są duże, ale trudność z ich usunięciem polega na ich głębokości, gdyż przecinają całą tkankę.

Niestety pojawił się problem w policzkach, w miejscach podania kwasu hialuronowego. Nie aż tak duży, jak na brodzie, czyli nie ma ropnia i nie powstała przetoka, ale w postaci uporczywego stanu zapalnego, który objawia się obrzękiem i stwardnieniem policzków.

Z jednej strony poszło lepiej niż z brodą, bo nie dopuściliśmy do ropy i przetoki i udało się częściowo opanować obrzęk i stwardnienie. Z drugiej – mijają dwa miesiące leczenia, a zmiany nie ustąpiły całkowicie, a powinny.

Problem w tym, że w tkance cały czas pozostają jakieś resztki preparatu, które prowokują stan zapalny w jednym policzku. Ani rozpuszczanie kwasu hialuronowego, ani farmakoterapia, nie zatrzymały tego całkowicie. Na USG coś widać, ale nie da się tego wyeliminować. Raz jest lepiej raz gorzej. Przy nasileniach stanu zapalnego pacjentka musi brać interwencyjnie leki.

Raz lepiej, raz gorzej

Ta historia przenosi nas do szerszego tematu bardzo nietypowych powikłań po kwasie hialuronowym, w które obfituje to lato. Opisana wyżej pacjentka trafiła do mnie akurat w ostrym stanie, ale mam też kilka innych osób z nietypowymi powikłaniami po kwasie hialuronowym.

Nietypowymi w tym sensie, że nie da się z nich całkiem wyprowadzić. Standardowe metody albo nie dają efektu, albo dają efekty częściowe. Chodzi o powikłania w postaci nietolerancji na preparat.

U tych kilku osób leczenie jest cały czas walką: są wzloty i upadki, stan zapalny schodzi, a potem się nasila. Jest realny problem z uzyskaniem trwałego efektu. Nie chcę straszyć, bo to jest cały czas jakiś mikroprocent ze wszystkich powikłań po kwasie hialuronowym, jakimi się zajmuję, ale kiedyś taki przypadek był jeden na rok, a w tym roku kilka przez sam tylko okres letni.

Nietypowe powikłania po kwasie hialuronowym – trzy teorie

Zastanawiam się w czym rzecz. Praktycznie niemożliwe jest, że robię coś nie tak, bo zajmuję się powikłaniami od 10 lat.

Teoria 1 (moja główna): natężone upały tego lata. Organizm działa wtedy w trybie awaryjnym. W ramach chłodzenia zwiększa ukrwienie w okolicach skóry, a ono powoduje większą ekspozycję tkanki na mechanizmy immunologiczne. Jeśli ta teoria jest prawdziwa, w październiku te stany zapalne powinny się wyciszyć.

Teoria 2: coś złego dzieje się z preparatami kwasu hialuronowego. W Polsce różnych preparatów jest ok. 200. U każdej pacjentki z tymi nietypowymi powikłaniami stosowany był inny preparat, ale żadnego z nich nie znałem. Może są to preparaty dużo gorszej jakości.

Teoria 3: wstrzykuje się pacjentowi coś innego, niż się mu mówi.

Wniosek praktyczny: „rozpuszczę i po problemie” nie zawsze działa

Chcę pokazać tym tekstem, że dzieje się coś niepokojącego z kwasem hialuronowym i jego działaniem (to są moje obserwacje, na małej skali). A także, że nie można operować skrótami myślowymi, że po kwasie hialuronowym nic złego się nie zadzieje, bo jakby co to będzie można go rozpuścić hialuronidazą.

W jednym przypadku nie mogę w ogóle tego kwasu rozpuścić (mam USG w klinice, więc jestem w stanie to sprawdzić), co już samo w sobie jest nietypowe.

Jak wygląda to „krok po kroku” w tym konkretnym przypadku?

  • Krok 1: intensywna terapia na początku, aby powstrzymać infekcję i ograniczyć zniszczenia tkanek.
  • Krok 2: opanowanie ropnia i stanów zapalnych w obszarach najbardziej zagrożonych (broda i usta).
  • Krok 3: równoległe mierzenie się z przewlekłym stanem zapalnym w policzkach (obrzęk, stwardnienie), gdzie poprawa jest tylko częściowa.
  • Krok 4: praca nad następstwami (blizny na brodzie) w trakcie kontynuacji leczenia policzków.

FAQ

Czy jeśli po kwasie hialuronowym pojawi się problem, to zawsze da się go rozpuścić?

Nie zawsze. W opisywanym przypadku, mimo prób, nie udało się wyeliminować wszystkiego całkowicie i na USG coś widać, ale nie da się tego wyeliminować.

Dlaczego czasem jest „raz lepiej, raz gorzej”?

W tym wpisie opisuję sytuacje, w których standardowe metody dają efekty częściowe, a stan zapalny potrafi się wyciszyć i za chwilę nasilić.

Czy takie nietypowe powikłania zdarzają się często?

Z mojego doświadczenia: to mikroprocent wszystkich powikłań, którymi się zajmuję, ale w tym roku obserwuję ich więcej niż wcześniej.

Disclaimer:
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny.
Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej.
Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.

Bez komentarza

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad