Po kilku ostatnich artykułach na temat nici miałem duży odzew. Pisały do mnie osoby, które miały zabiegi z użyciem nici i skończyło się to powikłaniem albo brakiem efektu. Było też sporo głosów niedowierzania, że jak to możliwe, że w sposób negatywny wypowiadam się o tak dobrym zabiegu, skoro są przecież lepsze i gorsze nici, i te lepsze są zdecydowanie skuteczne. Pojawiło się też sporo zapytań o nowe rodzaje nici, szczególnie nici mesh.
Ogólnie maile i komentarze, które otrzymywałem, były próbą zrozumienia: „jak to nie działają, skoro działają?”. Dlatego dziś jeszcze kilka informacji, które stanowią uzupełnienie wcześniejszych artykułów.
Nici PDO – skuteczność, powikłania i nowe rodzaje nici
Nici haczykowe
Podtrzymuję swoje stanowisko, że rzadko stosuję nici ze względu na ich niską skuteczność.
Nawet jeśli w przypadku nici haczykowych uzyskuje się natychmiastowy efekt, nie oznacza to, że efekt ten będzie trwały.
Efekt wynika z mechanicznego podciągnięcia tkanek. Natomiast niska skuteczność wynika z tego, że wystarczy osunięcie się haczyków o dwa lub trzy ząbki, aby efekt zniknął. Może to nastąpić bardzo szybko, między innymi w zależności od stylu życia pacjenta, jednak nie da się tego przewidzieć.
Więcej na ten temat:
Dlaczego rzadko używam nici w medycynie estetycznej
Niektóre osoby zwracały uwagę, że oprócz efektu podciągnięcia występuje również biostymulacja.
Owszem, występuje, jednak nie jest ona duża.
Gdyby zastosować bardzo dużą liczbę nici haczykowych, efekt mógłby utrzymywać się dłużej. Taki zabieg byłby jednak bardzo kosztowny, dlatego w praktyce nie jest wykonywany.
Nici haczykowe należy traktować przede wszystkim jako uzupełnienie terapii, a nie jej główny element.
Nici biostymulujące
Wokół nici biostymulujących również narosło wiele nieporozumień.
Ich działanie wynika z obecności ciała obcego w tkance, które wywołuje miejscową stymulację.
Problem polega jednak na tym, że dla uzyskania zauważalnego efektu trzeba wprowadzić bardzo dużą liczbę nici.
Drugim ograniczeniem jest długość nici. Każda z nich ma określony rozmiar, dlatego możliwości modelowania są niewielkie. Ten zabieg przypomina rzeźbienie siekierą, podczas gdy potrzebne byłoby precyzyjne dłuto. W jednym miejscu przydałaby się nić dłuższa, w innym krótsza, grubsza lub cieńsza.
Nie podważam samego działania stymulującego nici.
Uważam jednak, że ograniczenia tej metody są na tyle duże, iż zdecydowanie częściej wybieram inne rozwiązania.
Kolejnym aspektem jest czas działania.
Najczęściej stosowane nici PDO nie stymulują tkanek przez długi okres.
Najważniejsze informacje
- Nici haczykowe zapewniają natychmiastowy efekt mechanicznego liftingu.
- Efekt może szybko zaniknąć wskutek przemieszczenia haczyków.
- Nici biostymulujące pobudzają tkanki, ale mają liczne ograniczenia praktyczne.
- Do uzyskania wyraźnego efektu konieczne jest zastosowanie dużej liczby nici.
Nici w zmarszczki
Jedynym obszarem, w którym nici biostymulujące mogłyby teoretycznie sprawdzić się bardzo dobrze, są zmarszczki.
Problem polega jednak na tym, że właśnie w tym miejscu ich stosowanie wiąże się z ryzykiem powikłań wynikających z anatomii.
Dodatkowo istnieją również ograniczenia techniczne.
Nić można podać jedynie pod zmarszczkę, a nie bezpośrednio w jej przebieg.
Wyjątkiem jest szyja, gdzie takie postępowanie jest możliwe.
To, o czym pisałem w poprzednich artykułach, opiera się na faktach i wieloletnich obserwacjach. Dzisiaj, po blisko dziesięciu latach obecności nici PDO na rynku, dobrze wiadomo, gdzie metoda się sprawdza, a gdzie jej możliwości są mocno ograniczone.
Na początku byłem jednym z pionierów tej technologii w Polsce i sam promowałem nici PDO.
Z czasem jednak przekonałem się, że możliwości tej metody są znacznie mniejsze, niż przedstawiał to marketing producentów.
Obecnie reklamy przedstawiające nici jako rozwiązanie niemal wszystkich problemów estetycznych uważam za wprowadzające pacjentów w błąd.
Zobacz też:
Nici w medycynie estetycznej – dobry biznes
Powikłania po niciach – rodzaje i przyczyny
Po publikacji poprzednich artykułów zgłosiło się do mnie kilka kolejnych osób z powikłaniami po zabiegach z wykorzystaniem nici.
Problem polega na tym, że gdy powikłania już wystąpią, bardzo trudno jest nimi skutecznie zarządzać.
Dotyczy to przede wszystkim najczęściej stosowanych nici PDO.
1. Zła kwalifikacja do zabiegu
Jedną z głównych przyczyn powikłań jest nieprawidłowa kwalifikacja pacjenta.
Zdarza się, że zabieg wykonywany jest praktycznie każdej osobie zainteresowanej, bez dokładnej analizy wskazań i przeciwwskazań.
Może to prowadzić między innymi do reakcji nietolerancji materiału.
2. Zła technika podania
Kolejną częstą przyczyną problemów jest nieprawidłowa technika wykonania zabiegu.
Do najczęściej spotykanych powikłań należą:
- nierówności skóry,
- zaciągnięcia tkanek,
- asymetrie,
- widoczne uwypuklenia.
Innym powikłaniem jest wychodząca nitka.
Zdarza się, że w miejscu wkłucia nić zaczyna się cofać i wychodzić na powierzchnię skóry. W takim miejscu może rozwinąć się stan zapalny oraz infekcja.
Największym błędem technicznym jest podanie nici w skórę zamiast pod skórę.
Nić musi znajdować się pod skórą.
Jeżeli zostanie umieszczona zbyt płytko, znacząco wzrasta ryzyko powikłań.
Nić jest materiałem stosunkowo sztywnym. Skóra również posiada swoją sztywność. Dlatego oba elementy nie współpracują ze sobą dobrze, jeśli nić zostanie umieszczona zbyt powierzchownie.
Powikłanie po niciach – co robić?
Nieestetyczny efekt po zabiegu z użyciem nici jest trudny do skorygowania.
Wynika to z faktu, że nić najczęściej trzeba usunąć, a nie zawsze jest to łatwe, a czasami okazuje się wręcz niemożliwe.
W przypadku nici kluczowe znaczenie ma czas.
Dlatego moja rada dla pacjentów jest prosta – jeżeli po zabiegu coś budzi niepokój, nie dajcie się zwodzić kolejnymi zapewnieniami, że wystarczy poczekać jeszcze tydzień lub dwa. Z fizjologicznego punktu widzenia po zabiegu rzeczywiście czasem trzeba odczekać 2–3 tygodnie, ale to maksymalny okres, po którym powinno nastąpić wyraźne gojenie. Później leczenie powikłań może być już bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.
Nici bardzo szybko po umieszczeniu w tkankach stają się kruche.
Jeżeli zachodzi konieczność ich usunięcia, z upływem czasu zaczynają się łamać i kruszyć.
To znacznie utrudnia zabieg oraz może dodatkowo nasilać reakcję tkanek.
Stopień kruszenia się nici zależy nie tylko od czasu, który upłynął od zabiegu, ale również od indywidualnych predyspozycji organizmu pacjenta.
W przeciwieństwie do kwasu hialuronowego, który można rozpuścić hialuronidazą nawet po dłuższym czasie, przy niciach czas ma kluczowe znaczenie.
Nici mesh
Nici mesh są kolejną odmianą nici, która pojawiła się na rynku medycyny estetycznej.
Ich założeniem jest tworzenie pod skórą gęstej siatki przypominającej pajęczynę.
Technologia ta również wywodzi się z Korei i jest przedstawiana jako nowoczesne rozwiązanie.
Miałem już jednak możliwość obserwowania kilku przypadków powikłań po zastosowaniu nici mesh.
Często tłumaczy się je nieprawidłową techniką wykonania zabiegu.
Moim zdaniem problem wynika jednak nie tylko z techniki, ale również z samej koncepcji tej metody.
Nici mesh nadal wykonane są z tego samego materiału (PDO) i opierają się na tej samej filozofii działania. Tworzenie gęstej siatki nie zmienia charakteru metody. Twierdzenie, że większa liczba nici zapewni lepszą stymulację kolagenu, jest przede wszystkim elementem przekazu marketingowego. Jednocześnie większa liczba nici oznacza również większe ryzyko powikłań.
Najważniejsze wnioski
- Nici haczykowe zapewniają szybki efekt, ale jego trwałość jest ograniczona.
- Nici biostymulujące mają działanie stymulujące, jednak wiążą się z wieloma ograniczeniami praktycznymi.
- Najczęstsze przyczyny powikłań to niewłaściwa kwalifikacja pacjenta oraz błędy techniczne.
- W przypadku powikłań czas ma ogromne znaczenie – zbyt późna interwencja utrudnia leczenie.
- Nici mesh nie zmieniają podstawowych ograniczeń technologii PDO.
Powiązane artykuły
- Dlaczego rzadko używam nici w medycynie estetycznej?
- Nici w medycynie estetycznej – dobry biznes.
- Nici PDO – kiedy naprawdę warto je stosować?
- Powikłania po niciach PDO.
- Nici mesh – bezpieczeństwo zabiegów.
- Nalana twarz – nietypowe powikłanie po niciach i stymulatorach tkankowych.
- Biostymulatory tkankowe – porównanie metod.
- Jak wybrać bezpieczny zabieg medycyny estetycznej?
Podsumowanie
Skuteczność nici PDO zależy przede wszystkim od właściwego wskazania do zabiegu oraz prawidłowej kwalifikacji pacjenta.
Z mojego doświadczenia wynika, że możliwości tej technologii są znacznie bardziej ograniczone, niż sugerują przekazy marketingowe.
W przypadku wystąpienia powikłań bardzo ważna jest szybka reakcja, ponieważ z upływem czasu usunięcie nici oraz leczenie następstw zabiegu stają się coraz trudniejsze.
Zobacz koniecznie:
Nalana twarz – nietypowe powikłanie po niciach i stymulatorach tkankowych




Janina | 2023/07/19
|
czy to normalne ,że po 5 dniach pod policzkiem mam zaciągnięcie skóry s pod drugim wklęsłe pomarszczenie
Janina | 2023/07/19
|
czy to normalne ,że po niciach haczykowatych ,po 5 dniach mam pod policzkiem zaciagniecie skóry, ,a na drugim policzku wklęsłe pomarszczenie