Marek Wasiluk
 

Co się dzieje z Elvą? Nowe informacje i powikłania po samodzielnym wstrzykiwaniu preparatów w twarz

„Co się dzieje z Elvą?” – pytają mnie czytelnicy bloga i obserwatorzy na Instagramie. Półtora miesiąca temu po raz pierwszy przedstawiłem tutaj Elvę z Suwałk i problem, z jakim się zmaga, czyli zniekształcenia twarzy po samodzielnym wstrzykiwaniu w nią preparatów typu olej silikonowy, olej parafinowy czy akryl. Sytuacja zmienia się dynamicznie i niestety… na niekorzyść.

Elva – silikon w twarzy

Pisałem już wtedy („Elva. silikon w twarzy i inne ekstremalne zabiegi”), że sprawa jest skomplikowana, wieloaspektowa i wymaga dużej wrażliwości w postępowaniu. Elva ma bowiem zaburzone postrzeganie własnego ciała, cierpi na dysmorfofobię i tak naprawdę wcale nie chce powrotu do naturalności. Podczas pierwszych konsultacji udało się jednak złapać z nią na tyle dobry kontakt, że wydawało się, że rozumie powagę sytuacji i ma świadomość, iż wymaga kompleksowego leczenia – w tym także psychiatrycznego.

Niestety, z planowanych kilku tygodni w szpitalu psychiatrycznym pacjentka spędziła tam zaledwie tydzień.

Nie widzi w swoich działaniach żadnego problemu zdrowotnego. A jak wiadomo, nie ma prawnych możliwości, by wymusić leczenie bez świadomej zgody pacjenta, jeśli nie jest on ubezwłasnowolniony.

Samodzielne wstrzykiwanie preparatów, czyli złamana obietnica

Po naszych rozmowach odniosłem wrażenie, że Elva zrozumiała podstawowy warunek jakiejkolwiek poprawy. Poza bliznami i estetyką miała już wtedy problem z powiekami górnymi (spowodowany tym, że silikon z czoła zsunął się w niższe partie twarzy). Warunkiem bezwzględnym było zaprzestanie samodzielnego podawania sobie czegokolwiek w tkanki. Obiecała mi, że nie będzie robić kolejnych iniekcji.

Niestety, nastąpił ostry nawrót dysmorfofobii i Elva zaczęła znowu wstrzykiwać sobie różne substancje. Poinformowała też o tym swoją społeczność na TikToku, gdzie wrzuca filmiki pokazujące, jak przygotowuje strzykawki do zabiegów.

Ostatnio wstrzyknęła sobie w powieki preparat do lipolizy. Uznała bowiem, że taki wygląd powiek wcale nie jest wynikiem przemieszczonego z czoła silikonu, lecz nadmiarem tkanki tłuszczowej. W efekcie obrzęk drastycznie się powiększył, wdał się ostry stan zapalny i oko przestało się w ogóle otwierać. Na kolejnej konsultacji nie byłem w stanie nawet do niego zajrzeć, by ocenić jego stan. Elva nie dała się namówić ani na przyjmowanie leków, ani na wizytę u okulisty.

Nasze argumenty przestały do niej trafiać. Twierdziła, że jest zdrowa i nadal będzie wstrzykiwała sobie te środki, bo ma na to ochotę.

Realne zagrożenie życia

Elva

Elva, dalsze powikłania po samodzielnym wstrzykiwaniu preparatów w twarz / fot. otrzymane od Elvy

 

Od tamtej wizyty minęły dwa tygodnie, a to, co dzieje się teraz, stanowi już realne zagrożenie dla jej życia. Wczoraj otrzymałem jej zdjęcie, które pokazywało, że oprócz stanu zapalnego oka, po prawej stronie czoła rozwinął się ropień i przetoka. Dzisiaj dostałem kolejną fotografię, na której widać, że stan pacjentki się pogarsza. Jednak Elva wciąż odmawia pomocy.

Jesteśmy bezradni. Pacjentka nie chce brać leków, w pełni ignoruje objawy, które ma.

Jeśli nie nastąpi szybka interwencja chirurgiczna w związku z ropniem, to za chwilę – nawet gdyby udało się ją do tego przymusić – może być po prostu za późno i będzie groźnie.

W tkankach całej twarzy Elva ma ogromne ilości silikonu i parafiny. Pisałem już kiedyś, że to jak życie na bombie zegarowej – w każdej chwili może dojść do wybuchu. Niewykluczone, że konieczna będzie operacja ratująca życie polegająca na mozolnym „wydłubywaniu” wstrzykniętych preparatów. Jeśli infekcja rozprzestrzeni się dalej, rozwinąć się może zakażenie ogólnoustrojowe. Pamiętam, jak przyjmując Elvę po raz pierwszy, dziwiłem się, że do tej pory nie doszło u niej do tak drastycznych powikłań.

Dzisiaj obawiam się, że to na pewno skończy się źle. Pytanie brzmi: co się wydarzy, gdy infekcja na dobre ogarnie te miejsca, gdzie ma najbardziej „napompowane” silikonem czoło? Nadal nie wiadomo też, co dokładnie dzieje się z samym okiem.

Jakie są scenariusze?

Wersja bardzo optymistyczna: Infekcja jakimś cudem zostanie wyciszona, a pamiątką po niej będzie „jedynie” rozległa blizna na czole.
Wersja gorsza: Konieczne będzie chirurgiczne nacięcie ropnia oraz założenie drenażu.
Wersja pesymistyczna: Infekcja oka potoczy się tak drastycznie, że może zakończyć się nawet usunięciem gałki ocznej.

Wersja ekstremalna: Dojdzie do uogólnionej sepsy, która jest bezpośrednim stanem zagrożenia życia.

Jednak, powtórzę to raz jeszcze, Elva odmawia przyjęcia pomocy medycznej.

 

FAQ – Elva

1. Kim jest Elva i z jakiego powodu ma zniekształconą twarz?

Elva to transpłciowa kobieta pochodząca z Suwałk i influencerka aktywna na TikToku, która przez kilka lat samodzielnie wykonywała na sobie ekstremalne zabiegi medycyny estetycznej. Do potwornych zniekształceń, zwłóknienia skóry i opuchlizny doprowadziło regularne wstrzykiwanie przed lustrem niesprawdzonych substancji, m.in. oleju silikonowego, parafinowego oraz akrylu.

2. Na jakie schorzenie natury psychicznej cierpi Elva?

Elva zmaga się z głęboką dysmorfofobią, czyli zaburzonym postrzeganiem własnego ciała, które połączone jest z silnym uzależnieniem od modyfikacji wyglądu. Choroba ta sprawia, że pacjentka nie widzi problemu w swoich działaniach, uważa się za osobę zdrową i odmawia niezbędnego leczenia psychiatrycznego oraz chirurgicznego.

3. Jakie są obecnie największe zagrożenia dla zdrowia i życia Elvy?

Aktualnie najpoważniejszym niebezpieczeństwem jest ostry, nieleczony stan zapalny, ropień oraz przetoka na czole, które mogą doprowadzić do uogólnionej, śmiertelnej sepsy. Dodatkowo, z powodu domowych iniekcji preparatu do lipolizy w powieki, Elva ryzykuje całkowitą utratę oka i konieczność chirurgicznego usunięcia gałki ocznej.

Podsumowanie – Elva

Stan zdrowia Elvy z Suwałk, która samodzielnie wstrzykiwała w twarz substancje takie jak olej silikonowy i parafinowy, uległ drastycznemu pogorszeniu i zagraża jej życiu. Cierpiąca na dysmorfofobię pacjentka przerwała leczenie psychiatryczne i wbrew obietnicom dokonała kolejnych iniekcji, co wywołało ostry stan zapalny oka oraz ropień i przetokę na czole. Mimo realnego widma sepsy lub utraty wzroku, Elva odmawia przyjęcia profesjonalnej pomocy medycznej i chirurgicznej.

 

O ekspercie

Dr Marek Wasiluk – specjalista i ekspert medycyny estetycznej. Właściciel kliniki medycyny estetycznej L’experta w Warszawie. Prekursor wielu metod leczenia. Jako pierwszy i jedyny Polak, ukończył studia MSC in Aesthetic Medicine (studia magisterskie, Medycyna Estetyczna) w szkole Barts and The London School of Medicine and Dentistry na prestiżowym uniwersytecie Queen Mary University of London. Autor eksperckiego bloga www.marekwasiluk.pl i książek pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic” oraz „Młodziej. Anti-age. Jak wyglądać pięknie i naturalnie”.

Bez komentarza

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad